Jest to wywiad udzielony dla Kingi Grabowskiej oraz Dominiki

advertisement
Jest to wywiad udzielony dla Kingi Grabowskiej oraz Dominiki Traczyk w ramach Sejmiku
Uczniowskiego organizowanego przez TPD.
AGRESJA:
1. Co jest przyczyną zwiększającej się agresji wśród młodzieży?
Na wzrost agresji wśród młodzieży wpływa wiele czynników, takich jak: warunki
życia w rodzinie, sytuacje związane z pobytem w szkole, działania mediów. Z punktu
widzenia psychologii największy wpływ mają jednak oddziaływania w rodzinie, ponieważ
to w niej następuje kształtowanie się osobowości młodego człowieka. Wiele lat temu
przeprowadzone badania wskazywały na powiązanie agresji z czynnikami genetycznymi, nie
zostało to do końca dowiedzione. Osobiście uważam, iż występujące zmiany kulturowe, stylu
życia, postaw i wartości życiowych oraz brak zdecydowanej reakcji społeczeństwa sprzyjają
tego rodzaju zachowaniom.
Po pierwsze - bardzo często następuje rozbieżność pomiędzy tym, co mówią rodzice,
a tym, co robią, jak się zachowują (np. uczą, by nie używać przemocy wobec młodszych,
a sami są agresywni, kłótliwi, używają wulgaryzmów). Zdarza się, iż dorośli prowokują
do agresywnego zachowania (np. po to daję Ci jeść, więc powinieneś umieć się obronić…).
Uważają oni nierzadko agresję za coś zwyczajnego (np. przecież to normalne, że chłopcy
czasem się pobiją).
Obecnie rodzice nie mają czasu na rozmowy z dziećmi, a tym samym tracą naturalną
okazję przedstawienia
ważnych wartości, cennych poglądów i przygotowania ich
do dorosłego życia. Z brakiem czasu idzie w parze brak kontroli tego, gdzie jest moje
dziecko, co robi, czym się interesuje, jak spędza swój wolny czas.
Po drugie - negatywnie wpływają media, które pokazują agresję w filmach, grach
komputerowych, czy w doniesieniach prasowych. Codzienne wiadomości naszpikowane są
coraz to nowymi informacjami o bestialskich zachowaniach młodzieży wobec zwierząt,
rówieśników a nawet osób starszych. To także wpływa na widzenie świata, w którym rządzi
przemoc. Wtedy to dorosły ma wspaniałą okazję do porozmawiania z dzieckiem, wskazania
zdrowej reakcji, prawidłowej oceny takich czynów. Może uświadomić, co jest dobre, a co
złe. Wskazać, jak się zachować i jak zapobiegać takim sytuacjom.
Po trzecie - szkoła. Co sprzyja zwiększeniu się zachowań agresywnych na terenie
szkoły? Przede wszystkim zachowanie się uczniów i pracowników szkoły. Mam na myśli
sposoby, jakimi rozwiązywane są konflikty, a także brak reakcji na akty przemocy, czy
zachowania agresywne.
Młodzi ludzie będący w sytuacji sporu z innymi osobami, uciekają się do zachowań
agresywnych (pamiętajmy, iż agresja nie przybiera tylko formy działań fizycznych – bójki,
wyśmiewania się, plotkowania, ale ma także formę niewerbalną, jak np. gesty, miny,
spojrzenia..). Swoją przewagę wykorzystują również nauczyciele wobec ucznia – używając
obraźliwych słów.
Mówiłam o braku reakcji na tego typu sytuacje. W jaki sposób mogą wpłynąć
na wzrost agresji? Przede wszystkim jest to jawne przyzwolenie na takie zachowania.
Wyobraźmy sobie, że jeden uczeń jest świadkiem bójki i nie poinformuje o tym nikogo.
Co wówczas? Osoba, która była agresorem dostaje wyraźną informację,
że może to robić. Przecież nikt nie zareagował, więc jest to coś normalnego. Świadek
natomiast może pomyśleć, że skoro kolega coś takiego robi, to czemu ja nie mogę? W świetle
prawa
świadek,
który
nie
reaguje,
jest
tak
samo
winny
jak agresor, ponieważ nie zrobił nic, by zapobiec przemocy, a może ochronić czyjeś zdrowie
lub życie.
Wymienione czynniki wpływają na wzrost agresji i przemocy wśród młodych ludzi.
2.
Jakie
działania
podejmuje
szkoła,
by
zwalczać
wszelkie
przejawy
agresji?
W każdej szkole opracowane są procedury i działania wpływające na obniżenie
poziomu agresji i przeciwdziałające agresywnym zachowaniom.
W mojej szkole psycholog na początku i pod koniec roku szkolnego przeprowadza
ankiety badające poziom agresji i przemocy. Ich analiza pozwala na opracowanie planu
działań wpływających na:
poczucie bezpieczeństwa ucznia, dających możliwość
monitorowania przejawów agresji oraz miejsc, gdzie najczęściej się one zdarzają, a także
podjęcie niezbędnych działań mających na celu przeciwdziałanie negatywnym zachowaniom.
Oprócz
tego
prowadzone
są
zajęcia
wyjaśniające
młodzieży,
czym jest agresja i przemoc, wskazujące skutki takich zachowań oraz uświadamiające , co
czują osoby będące sprawcami, ofiarami i obserwatorami brutalnych czynów. Ważne jest
kształtowanie empatii, czyli umiejętności współodczuwania, wczucia się w położenie danej
osoby, zastanowienia się, co przeżywa, co myśli.
Nie mniej istotne są także umiejętności rozwiązywania konfliktów, poszukiwania
wartości, którymi młody człowiek będzie kierował się w dalszym życiu.
3. Jak powinniśmy reagować będąc świadkami agresji?
To zależy od sytuacji.
Z pewnością mamy obowiązek reagować, gdyż brak reakcji, jak już wspominałam,
jest jawnym przyzwoleniem na tego typu zachowania. Jeśli nasza interwencja nie zagraża
nam samym, powinniśmy podjąć działanie np. stanąć w obronie osoby, której ktoś dokucza.
W przypadku obawy o nasze bezpieczeństwo, winni jesteśmy prosić o pomoc inną osobę, np.
kogoś starszego, osobę dorosłą, zgłosić nauczycielowi, powiedzieć o zdarzeniu rodzicom.
Można zadzwonić także na policję.
4. U kogo powinniśmy szukać pomocy będąc ofiarami?
Jest to zależne od danej sytuacji. Jeśli rzecz dzieje się w szkole, powinniśmy
poinformować wychowawcę, dyrektora, psychologa lub innego pracownika szkoły.
W przypadku, gdy jesteśmy ofiarami przemocy we własnym domu, także możemy szukać
wsparcia na terenie szkoły. Poza tym można zadzwonić na numer telefonu zaufania,
do Niebieskiej Linii, zgłosić się do Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, Powiatowego Centrum
Pomocy Rodzinie, Rzecznika Praw Dziecka, zgłosić sprawę na policję lub lekarzowi,
pielęgniarce.
PATOLOGIA RODZINNA:
1. Przemoc w domu- czy to również interesuje szkołę? Czy może nauczyciele nie maja prawa
wtrącać się w sprawy rodzinne?
Oczywiście, że tak. Każdy, niezależnie czy jest nauczycielem, sąsiadem, czy obcym,
ma obowiązek podjęcia interwencji w sytuacji, w której dziecko jest ofiarą przemocy.
2. Jak powinni reagować nauczyciele, a jak koledzy i koleżanki widząc że dziecko jest bite
przez rodziców?
Często nauczyciele zauważają, czy też obserwują u swoich podopiecznych: zmiany
w zachowaniu, zmiany w wyglądzie, pogarszające się wyniki w nauce lub inne negatywne
cechy zachowania. Wszelkie niepokojące zmiany w zachowaniu się i wyglądzie dziecka są
takim sygnałem, aby podjąć niezbędne działania mające celu udzielenia pomocy doraźnej, a
jeśli jest taka potrzeba, to także pomocy długotrwałej.
W przypadku rówieśników jest podobnie. Mogą oni poinformować osobę dorosłą
(nauczyciela, dyrektora,
psychologa, innych pracowników szkoły), która podejmie
odpowiednie kroki.
DOMY DZIECKA:
1. Czy powinny w ogóle istnieć?
Nie mam styczności z tymi instytucjami, jednak uważam, iż powinny funkcjonować.
Z pewnością nie wszystkie tego typu placówki są porównywalne, ale myślę, że większość
z nich zapewnia lepsze warunki do rozwoju dziecka, zarówno psychicznego,
jak i fizycznego, niż w dzieje się to w rodzinie dotkniętej np. nałogiem, agresją, chorobą
psychiczną.
Ideałem byłoby oczywiście, aby każda rodzina wywiązywała się właściwie
z wychowywania i opieki nad dziećmi, wtedy takie Domy nie miałyby racji bytu.
W społeczeństwie mamy jednak duży procent rodzin dysfunkcyjnych, w tym niewydolnych
wychowawczo.
2. A może państwo powinno skupić się na Rodzinnych Domach Dziecka?
Moim zdaniem zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest idea Rodzinnego Domu
Dziecka, czy rodzin zastępczych. W tych miejscach, a wiem to na podstawie współpracy
z rodzinami zastępczymi, zapewnione są odpowiednie warunki do kształtowanie się poczucia
bezpieczeństwa oraz prawidłowej osobowości podopiecznego. Ogromnym plusem jest fakt,
iż opiekunowie mają możliwość poświęcenia własnego czasu dla każdego dziecka z osobna.
Osoby prowadzące RDD są przygotowane do kontaktów z dziećmi, przechodzą szereg
szkoleń, poznają zasady postępowania z dziećmi po urazach, dramatach życiowych. Muszą
też uzyskać akceptację do roli pracownika RDD, są poddawane testom, badaniom. Wyklucza
to element przypadkowości.
3. Czy w domach dziecka i rodzinnych jest tak samo zwracana uwaga na dzieci, na ich
wychowanie itp?
Z pewnością nie. Niekorzystnie wypadają placówki domów dziecka na tle rodzinnych.
W tych pierwszych jest zbyt mała liczba opiekunów, którzy mogą poświęcać więcej uwagi
i troski dziecku. Nie zapewniają one wystarczających warunków wspomagających
kształtowanie
się
prawidłowej
osobowości.
Dzieci
często
mieszkają
w wieloosobowych pokojach, nie posiadają zabawek i innych przedmiotów do własnego
użytku. Kwalifikacja osób do pracy w państwowych domach dziecka jest często
przypadkowa, słyszymy o urzędnikach, a nie o pedagogach i wychowawcach. Duże skupisko
dzieci wpływa na tworzenie się grup nieformalnych, nawet o charakterze przestępczym,
a o tym wychowawcy dowiadują się często ostatni.
Download