Chrystus drogądo życia wiecznego Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?” ( Mt 19, 16) Z głębi serca wypływa pytanie bogatego młodzieńca skierowane do Jezusa z Nazaretu. Pytanie, które ma kluczowe znaczenie w życiu każdego człowieka i nikt nie może sięod niego uchylić: ono bowiem dotyczy dobra moralnego, które należy czynić oraz życia wiecznego. Rozmówca Jezusa wyczuwa, że istnieje związek między dobrem moralnym a wypełnieniem własnego przeznaczenia. Jest pobożnym Izraelitą, wyrosłym – by tak rzec – w cieniu Bożego prawa. (…) Również człowiek współczesny winien zwrócić się na nowo do Chrystusa, aby uzyskać od Niego odpowiedź na pytanie, co jest dobrem, a co złem. To Chrystus jest Nauczycielem, Zmartwychwstałym, który ma życie w sobie i pozostaje zawsze obecny w Kościele i w świecie. To On otwiera wiernym księgęPisma i objawiając w pełni wolęOjca, naucza prawdy o postępowaniu moralnym. (…). Jan Paweł II, Encyklika Veritatis splendor, 8 Jan Paweł II, przywołując w swej encyklice słowa ewangelicznego ,,młodzieńca” skierowane do Jezusa, przypomina nam jedno z najważniejszych pytań. dotyczące każdego z nas. Pytanie o to, co czynić aby żyć wiecznie, musimy zadawać Jezusowi przez całe życie i zgodnie z Jego nauką żyć. Papież przypomina, że to Jezus Chrystus jest największym Nauczycielem, który ma w sobie życie i stale jest obecny wśród nas. Aby wiedzieć, co mamy czynić dla uzyskania życia wiecznego, musimy szczerze otworzyć się na słowa Jezusa Chrystusa, który mówi nam, co jest dobrem a co złem. Wiemy przecież, że rozmówca Jezusa zdaje sobie sprawę z tego, że jego życie jest nie tyle może kontrolowane ile obserwowane a poszczególne czyny świadczą za lub przeciw człowiekowi w świetle Bożego prawa. Ono jest i będzie punktem odniesienia dla każdego z nas w przyszłości, po drugiej stronie życia. Tu na ziemi zdajemy „egzamin z prawa”, i to praktyczny egzamin. Jeśli będziemy słuchać wiernie i wypełniać słowa Pana, wtedy będziemy wiedzieć co czynić, aby mieć życie wieczne. Jan Paweł II uświadamia nam, że celu tego nigdy nie osiągniemy sami. Drogowskazem tutaj jest Chrystus i w Nim trzeba pokładać całą nadzieję.