Ryszard Zi ba Teoria ogólna bezpiecze stwa pa stwa w stosunkach mi dzynarodowych [w:] Stosunki mi dzynarodowe w XXI wieku, Scholar, Warszawa 2006, s. 985–1004. 1. Ogólne poj cie bezpiecze stwa Nauka o stosunkach mi dzynarodowych nale y do szerokiej grupy nauk społecznych. Dlatego zasadne wydaje si definiowanie jej poj w sposób przyj ty na gruncie tych nauk. Jedn z kategorii, która wyst puje w naukach społecznych jest bezpiecze stwo. W potocznym rozumieniu bezpiecze stwo jest ujmowane negatywnie, jako brak zagro e , za w definicjach słownikowych zazwyczaj wyst puje uj cie pozytywne uto samiaj ce bezpiecze stwo z pewno ci , jako stanem przeciwstawnym zagro eniom1. Oznacza to, e termin ten mo na rozumie jako synonim braku zagro e , ochron przed zagro eniami lub wreszcie jako pewno , b d c wynikiem niewyst powania zagro e i/lub skutecznych działa w celu zapobiegania nim lub ich usuni cia. Bezpiecze stwo jest potrzeb podmiotow , to znaczy, e mo e dotyczy ró nego rodzaju podmiotów, od jednostek poczynaj c, po wielkie grupy społeczne, wł czaj c w to struktury organizacyjne (instytucje) reprezentuj ce pojedynczych ludzi i ró ne grupy społeczne (pa stwa, narody, system mi dzynarodowy). Bezpiecze stwo jest potrzeb egzystencjaln czyli zwi zan z istnieniem danego podmiotu. Potrzeba ta ma charakter zło ony i obejmuje zaspokojenie takich potrzeb (przetrwanie/samozachowanie), cało , to samo posiadanie oraz pewno szczegółowych, jak: trwanie (identyczno ), niezale no , spokój, funkcjonowania i rozwoju. Brak zaspokojenia potrzeby bezpiecze stwa – jak twierdzi Józef Kukułka – 1 R. Zi ba, Poj cie i istota bezpiecze stwa pa stwa w stosunkach mi dzynarodowych, „Sprawy Mi dzynarodowe”, 1989, nr 10, s. 49; J.W. Gould, W.L. Kolb red.), A Dictionary of the Social Sciences, London: Tavistock Publications 1964, s. 629. 2 „wyrz dza szkody jednostce czy grupie ludzkiej, gdy destabilizuje jej to samo i funkcjonowanie. Przejawiaj one wówczas tendencj do zmiany istniej cego stanu rzeczy, do oporu wobec niekorzystnych zmian w ich sferze zewn trz przedmiotowej i do stosowania rodków ochronnych, mog cych przywróci im poczucie bezpiecze stwa. Tendencje tego rodzaju dowodz , e bezpiecze stwo jest nie tyle okre lonym stanem rzeczy, ile ci głym procesem społecznym, w ramach którego działaj ce podmioty staraj si doskonali mechanizmy zapewniaj ce im poczucie bezpiecze stwa”2. W najogólniejszym znaczeniu bezpiecze stwo mo na okre li jako pewno posiadania oraz funkcjonowania i rozwoju podmiotu. Pewno istnienia, jest wynikiem nie tylko braku zagro e (ich niewyst powania lub eliminowania), ale tak e powstaje wskutek kreatywnej działalno ci danego podmiotu i jest zmienna w czasie, czyli ma natur procesu społecznego. W tradycyjnym uj ciu bezpiecze stwo jest rozpatrywane w kontek cie zagro e i jest kojarzone ze stosowaniem siły i przymusu. Jednak e współcze nie zmienia si spojrzenie na charakter i rodzaje siły i przymusu oraz nast puje ewolucja pojmowania bezpiecze stwa. 2. Relacje: bezpiecze stwo – zagro enia – wyzwania Brak bezpiecze stwa lub tylko subiektywne odczucie jego braku wywołuje niepokój i poczucie zagro enia. Dlatego ka dy podmiot stara si oddziaływa na swoje otoczenie zewn trzne i sfer wewn trzn , aby usuwa , neutralizowa lub przynajmniej oddala zagro enia i eliminowa własny l k, obawy, niepokój i niepewno . Zagro enia mog mie charakter wewn trzny, gdy s stwarzane przez sam podmiot; mog by zewn trzne, gdy s generowane spoza tego podmiotu. Dlatego działania w celu ich likwidowania bywaj kierowane zarówno do wewn trz podmiotu i na jego sfer zewn trzn . Tak wi c zasadne jest wyodr bnienie dwóch aspektów bezpiecze stwa: wewn trznego i zewn trznego. Wst pnie okre laj c mo na stwierdzi , oznacza stabilno i harmonijno e bezpiecze stwo wewn trzne danego organizmu b d systemu (podmiotu zbiorowego), natomiast bezpiecze stwo zewn trzne – brak zagro enia ze strony innych podmiotów. 2 J. Kukułka, Nowe uwarunkowania i wymiary bezpiecze stwa mi dzynarodowego Polski, „Wie i Pa stwo”, 1995, nr 1, s. 198–199. 3 Ł cznie oba aspekty składaj si na ogólne bezpiecze stwo danego podmiotu3. D c do wyja nienia istoty fenomenu bezpiecze stwa, nale y wi c mie na uwadze jego zwi zek ze zjawiskiem zagro enia. Z tego zestawienia wynika z tego, e brak zagro enia stanowi istotny (cho nie jedyny) aspekt bezpiecze stwa. Aby jednak unikn definiowania ignotum per ignotum, nale ałoby okre li poj cie zagro enia. Intuicyjne rozumienie tego terminu prowadzi do stwierdzenia, e odnosi si on do sfery wiadomo ciowej danego podmiotu (człowieka, grupy społecznej, narodu lub narodów). Zagro enie oznacza pewien stan psychiki lub wiadomo ci wywołany postrzeganiem zjawisk, które s oceniane jako niekorzystne lub niebezpieczne. Szczególnie istotne s tutaj oceny formułowane przez dany podmiot, gdy le one u podstaw działa podejmowanych w celu umacniania jego bezpiecze stwa. W takim uj ciu zagro enie mie ci si w sferze wiadomo ci i ma charakter subiektywny. Drugi aspekt zagro enia stanowi czynniki powoduj ce ten stan niepewno ci i obaw; b d to wi c rzeczywiste działania innych uczestników ycia społecznego, niekorzystne i niebezpieczne dla ywotnych interesów i podstawowych warto ci danego podmiotu (jednostkowego albo zbiorowego). Jest to wi c zagro enie realne. Mo na wi c przyj ogóln definicj Franza-Xavera Kaufmanna, który okre la zagro enie jako „mo liwo wyst pienia jednego z negatywnie warto ciowanych zjawisk”4. Zagro enie oznacza jakie zjawisko czy tylko dysproporcj w zasobach, które powoduj zaniepokojenie i l k. Zagro enia maj charakter asymetryczny, co powoduje, e dany podmiot odczuwa niepokój. Dlatego w tpliwym z logicznego punku widzenia wydaje si rozpowszechniany przez wielu autorów pogl d o wyst powaniu po zimnej wojnie tzw. zagro e asymetrycznych dla bezpiecze stwa pa stw5. Gdyby uzna t racj , to nale ałoby zapyta czy istniej zagro enia symetryczne? A wi c czy wyst powanie symetrii np. w posiadanym potencjale obronnym dwóch skonfliktowanych pa stw tworzy zagro enie? Je li 3 Por. Ch. Bay, Koncepcje bezpiecze stwa indywidualnego, narodowego i zbiorowego, „Studia Nauk Politycznych”, 1989, nr 4, s. 83–91; J. Sta czyk, Współczesne pojmowanie bezpiecze stwa, Warszawa: Instytut Studiów Politycznych PAN 1996, s. 18. 4 F.-X. Kaufmann, Sicherheit als soziologisches und sozialpolitisches Problem, Stuttgart: Georg Thieme Verlag 1970, s. 167. 5 Zob. np. M.C. Meigs, Unorthodox Thoughts about Asymmetric Warfare, „Parameters”, U.S. Army War College, Carlisle, Summer 2003; P. Gawliczek, J. Pawłowski, Zagro enia asymetryczne, Warszawa: Akademia Obrony Narodowej 2003. 4 tak, to na czym ono polega, przeciwko komu si kieruje?, itd. Chyba, e uznamy, i wtedy jest zagro enie dla ka dego z nich. Generalnie jednak nale ałoby zaleca ostro no we wprowadzaniu do nauki efektownych formuł czy atrakcyjnie brzmi cych zwrotów publicystycznych i nie mno y bytów ponad potrzeb , w sytuacji gdy jeste my w stanie efektywnie obja nia rzeczywisto mi dzynarodow posługuj c si uznanymi terminami mocno zakorzenionymi w j zyku nauk społecznych. Przy analizie zagro e bardzo wa na jest ich percepcja przez podmiot postrzegaj cy. Mo e ona by odbiciem realnego stanu rzeczy (zagro enia rzeczywistego czy prawdopodobnego, potencjalnego) lub te mo e by fałszywa (tzw. mispercepcja). Cz sto zdarzaj ca si mispercepcja jest niejako naturalnym skutkiem du ej zło ono ci rodowiska mi dzynarodowego, równoczesnego kr enia informacji prawdziwej i fałszywej, a tak e ogranicze poznawczych podmiotów postrzegaj cych i cz sto zwykłego braku ich profesjonalizmu6. Wzgl dy te, jak i te du a zmienno w czasie i w przestrzeni elementów składaj cych si na bezpiecze stwo, sprawiaj trudno ci w procesie ich poznawania, a te s przyczyn rezygnacji przez badaczy z budowania ogólnej teorii bezpiecze stwa. I tak na przykład Daniel Frei proponuje skoncentrowa poszukiwania istoty bezpiecze stwa jedynie na analizie obiektywnych i subiektywnych aspektów zagro enia. Jego model obja niania – w uproszczeniu – uwzgl dnia nast puj ce elementy: 1) stan braku bezpiecze stwa, który charakteryzuje si wyst powaniem du ego rzeczywistego zagro enia zewn trznego, a postrzeganie tego zagro enia jest prawidłowe (adekwatne); 2) stan obsesji wyst puj cy wtedy, gdy nieznaczne zagro enie jest postrzegane jako du e; 3) stan fałszywego bezpiecze stwa, który oznacza sytuacj , gdy zagro enie zewn trzne jest powa ne, a postrzegane bywa jako niewielkie; 4) stan bezpiecze stwa, maj cy miejsce wtedy, gdy zagro enie zewn trzne jest 6 Szerzej zob.: R. Jervis, Perception and Misperception in International Politics, Princeton: Princeton University Press 1976; J. Vogler, Perspectives on the Foreign Policy System: Psychological Approaches, [w:] M. Clarke, B. White (red.), Understanding Foreign Policy: The Foreign Policy Systems Approach, Aldershot: Edward Elgar Publishing 1989, s. 135-162; J. Kukułka, Postrzeganie mi dzynarodowe, „Stosunki Mi dzynarodowe”, t. 16 (1992), s. 93. 5 nieznaczne, a jego postrzeganie prawidłowe7. Pomimo, i ten model wyja niania nie daje odpowiedzi na szereg istotnych pyta o przedmiot zagro enia i sposoby ochrony przed nim, to mo na go uzna za inspiruj cy do obja niania poj cia bezpiecze stwa. Istotn warto heurystyczn przedstawia zaproponowana metoda analizy bezpiecze stwa jako sytuacji konfliktowej, w której zagro enie pojawia si obiektywnie i subiektywnie. To uj cie pozwala skuteczniej poszukiwa istoty bezpiecze stwa ró nych podmiotów. Nale y zatem uwzgl dnia sfer rzeczywisto ci, w której powstaj społecznego i sfer zagro enia dla bezpiecze stwa uczestników wiadomo ci, w której si ycia dokonuje percepcja owych zagro e i kształtowanie poczucia pewno ci. Analizowanie bezpiecze stwa w kontek cie zagro e wymaga jednak pewnej istotnej modyfikacji. Nierzadko bowiem zagro enia s ujmowane jako zbyt szeroki zespół zjawisk negatywnie ocenianych. Jednak e faktycznie cz tych zjawisk ma charakter nie tyle zagro e , co wyzwa dla polityki bezpiecze stwa pa stw, tzn. nowych sytuacji, w których pojawiaj si niezbywalne potrzeby wymagaj ce sformułowania odpowiedzi i podj cia stosownych działa . Nierozwi zane wyzwania mog dopiero przekształci si w zagro enia dla bezpiecze stwa jednostek, narodów i pa stw. Poniewa wyzwania jawi si w percepcji społecznej jako sytuacje trudne, tote zdarza si , e s niesłusznie postrzegane jako niebezpiecze stwa. Tak wi c podejmuj c si badania problematyki bezpiecze stwa ró nych podmiotów, niejako na wst pie, u yteczne wydaje si odró nienie zagro e od podobnie postrzeganych zjawisk, które stanowi tylko wyzwania8. Jest to zadanie do trudne, gdy jedne i drugie bywaj negatywnie warto ciowane. Granica mi dzy niepewno ci (stwarzan przez wyzwania) a zagro eniem jest płynna, zale y bowiem od okre lenia warto ci, które podlegaj ochronie, a tak e od indywidualnej wra liwo ci podmiotu postrzegaj cego. Tymczasem samo postrzeganie przez ludzi bezpiecze stwa ma zawsze charakter subiektywny. W rzeczywisto ci pewno ta jest najcz ciej tylko subiektywnie odczuwane, a nie zawsze ma podstawy obiektywne. W praktyce mamy do czynienia z dwojakim rozumieniem bezpiecze stwa. Pierwsze 7 D. Frei, Sicherheit: Grundfragen der Weltpolitik, Stuttgart: Verlag W. Kohlhammer 1977, s. 17–21. Według definicji słownikowej wyzwanie mo e by np. do walki lub do współzawodnictwa. Zob. Słownik j zyka polskiego, t. III, Warszawa: PWN 1981, s. 868. 8 6 w skie uj cie, które Joseph S. Nye nazywa negatywnym9, traktuje bezpiecze stwo jako brak zagro e i koncentruje si na analizowaniu oddziaływa podmiotu w celu ochrony przed zagro eniami dla jego istotnych warto ci wewn trznych. Drugie, pozytywne postrzega kształtowanie pewno ci przetrwania, stanu posiadania i swobód rozwojowych podmiotu. W pierwszym podej ciu bezpiecze stwo jest definiowane w przeciwstawieniu do zagro enia, natomiast w drugim poprzez analiz kreatywnej aktywno ci podmiotu. Stosuj c uj cie pozytywne mo emy zdefiniowa bezpiecze stwo jako obiektywn i subiektywn pewno przetrwania, posiadania i swobód (mo liwo ci) rozwojowych danego podmiotu. 3. Wymiary bezpiecze stwa pa stw w stosunkach mi dzynarodowych W budowaniu wprowadzonego teorii przez Józefa bezpiecze stwa Kukułk u yteczne wydaje si rozwini cie wyodr bnienia trzech jego wymiarów bezpiecze stwa: podmiotowego, przedmiotowego i procesualnego (perspektywicznego)10. I tak, w wymiarze podmiotowym bezpiecze stwo oznacza pewno istnienia i przetrwania danego uczestnika ycia społecznego; w wymiarze przedmiotowym – pewno jego stanu posiadania (w tym to samo ci) i szans (swobód) rozwojowych; w wymiarze za procesualnym, który mo na nazwa wymiarem funkcjonalnym – zmienno w czasie subiektywnych i obiektywnych aspektów bezpiecze stwa, tj. pewno ci funkcjonowania i rozwoju danego podmiotu. 3.1. Wymiar podmiotowy W nauce o stosunkach mi dzynarodowych poj cie bezpiecze stwa odnosi si do procesu zaspokajania potrzeb i interesów uczestników ycia mi dzynarodowego. Pierwotnymi uczestnikami s narody i pa stwa, ale obok nich – w miar rozwoju ycia mi dzynarodowego – przybywa nowych uczestników. Od pierwszej połowy XIX wieku na aren mi dzynarodow 9 zacz ły wchodzi organizacje mi dzyrz dowe, w okresie Zob. J.S. Nye, Jr., Problemy bada nad bezpiecze stwem, „Sprawy Mi dzynarodowe”, 1989, nr 6, s. 54. J. Kukułka, Narodziny nowych koncepcji bezpiecze stwa, [w:] idem (red.), Bezpiecze stwo mi dzynarodowe w Europie rodkowej po zimnej wojnie, Warszawa: Instytut Stosunków Mi dzynarodowych UW 1994, s. 40–41. 10 7 mi dzywojennym XX wieku doł czyły organizacje pozarz dowe, a nast pnie korporacje transnarodowe i inni uczestnicy transnarodowi, a wraz z post puj c instytucjonalizacj ochrony praw człowieka na znaczeniu zyskały jednostki. Głównymi uczestnikami stosunków mi dzynarodowych s nadal pa stwa, które reprezentuj narody (społecze stwa) i na nich spoczywa obowi zek zapewniania bezpiecze stwa swoich obywateli, społecze stw (narodów) i samych siebie jako instytucji. Pozostali uczestnicy stosunków mi dzynarodowych maj charakter wtórny wobec pa stw (organizacje mi dzyrz dowe) lub autonomiczny, przejawiaj cy si w reprezentowaniu potrzeb i interesów subnarodowych lub transnarodowych. Wła ciwie to jedynie pa stwa i organizacje mi dzypa stwowe (mi dzyrz dowe), jako podmioty stosunków mi dzynarodowych, mog prowadzi pełn lub w miar pełn polityk bezpiecze stwa, ze stosowaniem przymusu wł cznie. W swoich działaniach reprezentuj w wi kszym lub mniejszym stopniu potrzeby i interesy wszystkich pozostałych uczestników stosunków mi dzynarodowych. Edward Kolodziej przyznaje pa stwom centraln pozycj we współczesnych studiach nad bezpiecze stwem a uzasadnia to dwoma argumentami: pierwszy – pa stwo jest zasadnicz jednostk politycznej organizacji ludno ci wiata, a po drugie – pa stwo, w tym współczesne nation-state, posiada monopol legalnego stosowania przemocy wobec ludno ci go zamieszkuj cej, a tak e do obrony (samodzielnie lub ze swoimi sojusznikami) swojej ludno ci i terytorium w razie agresji lub ataku przez inne pa stwa lub np. transnarodowych terrorystów. Oznacza to, e pa stwo jest najwa niejszym aktorem upowa nionym do stosowania siły i przemocy i jako takie stanowi główny podmiot bezpiecze stwa i przedmiot studiów nad bezpiecze stwem11. Proces zapewniania przez pa stwa bezpiecze stwa realizuje si w rodowisku mi dzynarodowym, a jego konsekwencje dotycz wi c nie tylko ich samych, ale całego systemu mi dzynarodowego. W zwi zku z tym podstaw typologii dokonywanych w nauce o stosunkach mi dzynarodowych dla celów analitycznych jest kryterium podmiotowe. Stosuj c je pytamy: o czyje bezpiecze stwo chodzi? Z reguły odpowied jest prosta: o bezpiecze stwo pa stw i ich społecze stw (narodów), w tym zorganizowanych grup i jednostek. Według dominuj cej w badaniach 11 26–27. E.A. Kolodziej, Security and International Relations, Cambridge: Cambridge University Press 2005, s. 8 bezpiecze stwa szkoły realistycznej jedynie pa stwa s licz cymi si i działaj cymi racjonalnie uczestnikami stosunków mi dzynarodowych12. Dlatego te reali ci koncentruj si na badaniach bezpiecze stwa pa stw, i to oni wprowadzili do teorii termin bezpiecze stwo narodowe – national security, który odnosi si do bezpiecze stwa pa stwa narodowego, podmiotu okre lanego terminem nation-state. Takie podej cie pa stwowocentryczne ignoruje zarazem potrzeby i interesy uczestników subnarodowych, a wi c zorganizowanych grup społecznych poni ej poziomu narodu, a tak e jednostek oraz mi dzynarodowych aktorów niepa stwowych (nieterytorialnych), w tym transnarodowych. Zdaniem badaczy o orientacji realistycznej tylko pa stwa si licz w stosunkach mi dzynarodowych, a zatem badanie ich bezpiecze stwa wystarcza do uzyskania pełnego obrazu bezpiecze stwa mi dzynarodowego. Bezpiecze stwo narodowe rozumiane jest jako bezpiecze stwo pojedynczych pa stw. Je li natomiast przedmiotem uwagi jest bezpiecze stwo pewnego zespołu pa stw – to wówczas stosowany jest termin bezpiecze stwo mi dzynarodowe. Termin ten bywa tak e u ywany dla charakterystyki systemu mi dzynarodowego13. Pierwsze definicje bezpiecze stwa narodowego (bezpiecze stwa pa stwa) były formułowane przez przedstawicieli realizmu politycznego, którzy wi zali je z kategori interesu narodowego okre lanego niezbyt ostrym terminem power, rozumianym jako siła, pot ga, moc, władza. Power – w uj ciu klasycznych realistów – oznacza zarówno cel działania pa stwa na arenie mi dzynarodowej jak i instrument osi gania tego celu14. W istocie chodzi o zapewnienie istnienia, przetrwania pa stwa, a wi c jego bezpiecze stwa. Oznacza to, e bezpiecze stwo jest naczelnym celem polityki zagranicznej pa stwa, wyra a i orientuje na rodowisko mi dzynarodowe wewn trzne potrzeby, interesy i warto ci danego społecze stwa (narodu) oraz jego systemu politycznego. Narodowa polityka bezpiecze stwa 12 P.R. Viotti, M.V. Kauppi, International Relations Theory: Realism, Pluralism, Globalism, and Beyond, 3 wyd., Boston: A Viacom Company 1987, s. 6, 55. 13 Podział na bezpiecze stwo narodowe i mi dzynarodowe jest jednak czysto umowny, gdy bezpiecze stwo pa stw w stosunkach mi dzynarodowych, obiektywnie rzecz bior c, ma zawsze charakter mi dzynarodowy. Natomiast oba poj cia bywaj subiektywnie wyodr bniane, a nawet przeciwstawiane sobie przez o rodki decyzyjne w pa stwie. Stwierdzi jednak trzeba, e rozró nienie bezpiecze stwa narodowego i mi dzynarodowego znajduje swoje uzasadnienie, gdy ułatwia pełniejsz analiz ogólnej kategorii bezpiecze stwa przez obja nianie funkcjonuj cych w nauce poj cz stkowych. 14 H.J. Morgenthau, Politics among Nations: The Struggle for Power and Peace, Wyd. 4., New York Alfred A. Knopf 1967, s. 25–26. 9 zakłada wi c d enie do ochrony pa stwa i społecze stwa przede wszystkim przed zagro eniami zewn trznymi15. To tradycyjne uj cie wyra a cz sto cytowana definicja autorów ameryka skich, M. Berkowitza i P. G. Bocka, którzy ju w połowie lat sze dziesi tych XX wieku pisali, e „bezpiecze stwo narodowe mo e by zdefiniowane jako zdolno pa stwa (nation) do ochrony jego wewn trznych warto ci przed zagro eniami zewn trznymi”16. Jak wida definicja ta redukuje bezpiecze stwo do jego aspektów zewn trznych, a pomija cał sfer wewn trzn w której tak e powstaj zagro enia oraz s podejmowane działania polityki bezpiecze stwa nakierowane na zapobieganie tym zagro eniom i ich eliminowanie. Bezpiecze stwo jest potrzeb podmiotow uczestników stosunków mi dzynarodowych. Chocia głównymi aktorami sceny mi dzynarodowej niezmiennie od traktatów westfalskich z połowy XVII wieku pozostaj pa stwa, a za ich po rednictwem narody, to w wyniku procesów demokratyzacji i internacjonalizacji ró nych przejawów ycia narodów i pa stw wzrasta rola uczestników pozarz dowych zarówno w systemach wewn trznych pa stw, jak i na forum mi dzynarodowym. W tej sytuacji pa stwa musz dokonywa redefinicji swoich interesów na arenie mi dzynarodowej i w coraz szerszym zakresie uwzgl dnia potrzeby i interesy innych podmiotów, takich jak: jednostki, grupy i organizacje społeczne czy przedsi biorstwa transnarodowe. Ci nowi aktorzy d do zapewnienia sobie pewno ci istnienia i przetrwania. Wprawdzie owi uczestnicy nie prowadz polityki bezpiecze stwa podobnej do polityki bezpiecze stwa pa stw, ale – jak wskazuje Barry Buzan – zasadne jest uwzgl dnianie w analizie bezpiecze stwa okre lonego zakresu zagadnie decyduj cych o warunkach istnienia (a wi c jednostkowego bezpiecze stwa) ró nego rodzaju tych e niepa stwowych zbiorowo ci ludzkich (human collectivities)16. Nadal jednak zachowuj moc wyja niaj c poj cia bezpiecze stwa narodowego i bezpiecze stwa mi dzynarodowego, chocia niew tpliwie zmienia si ich tre . 3.2. Wymiar przedmiotowy 15 R. Zi ba, Cele polityki zagranicznej pa stwa, [w:] idem (red.), Wst p do teorii polityki zagranicznej pa stwa, Toru : Wydawnictwo Adam Marszałek 2004, s. 50–52. 16 B. Buzan, People, States and Fear: An Agenda for International Security Studies in the Post-Cold War Era, Second Edition, Hemel Hempstead: Harvester Wheatsheaf 1991, s. 19. 10 Tradycyjne uj cie W uj ciu przedmiotowym powinni my postawi zasadnicze pytania to: czym jest bezpiecze stwo? co ma chroni ? jakie warto ci wewn trzne? przy pomocy jakich rodków i metod tej ochrony, a tak e jakich pozytywnych działa maj cych na celu kształtowanie pewno ci stanu posiadania i swobód rozwojowych pa stwa. W uj ciu przedmiotowym chodzi wi c o wskazanie głównych elementów tre ci bezpiecze stwa danego. W teorii stosunków mi dzynarodowych najwi cej uwagi po wi cili temu zagadnieniu badacze interesu narodowego, zwłaszcza zaliczani do ameryka skiej szkoły realizmu politycznego (Charles Beard, Edward H. Carr, Hans J. Morgenthau, George Kennan, Walter Lippman, Frederic Hartman, Robert E. Osgood, Karl Von Vorys) oraz inni (jak np. Karl Deutsch, Quincy Wright, Kalevi J. Holsti); w nauce zachodnioeuropejskiej natomiast tacy autorzy, jak: Pierre Renouvin i Jean-Baptiste Duroselle, Raymond Aron, Joseph Frankel, Hedley Bull, John Garnett. Wymienieni badacze próbuj okre la tre bezpiecze stwa narodowego przez pryzmat przyj tej definicji interesu narodowego. Zgodnie stwierdzaj , e bezpiecze stwo nale y do najwa niejszych interesów narodowych, a nawet niektórzy z nich uto samiaj bezpiecze stwo z przetrwaniem (survival) lub samozachowaniem (self- preservation) i traktuj omawiane poj cia jako synonimy (np. Q. Wright czy K. J. Holsti w pierwszych swoich publikacjach)17. Owo przetrwanie jest najwa niejsz warto ci chronion przez narodow polityk bezpiecze stwa, gdy – jak podawano w innej tradycyjnej definicji – bezpiecze stwo pa stwa było traktowane jako taki „układ okoliczno ci, który sprawia, e pa stwo nie b dzie przedmiotem adnego ataku, a przynajmniej, e atak skierowany przeciwko niemu nie b dzie miał adnych szans powodzenia”18. Mamy tutaj do czynienia z pa stwowo-centrycznym definiowaniem bezpiecze stwa, które akcentuje jego aspekt negatywny, jako e zwraca 17 A. Mileti , Nacionalni interes u ameri koj teoriji me unarodnih odnosa, Beograd: Sovremena Administracija - Univerzitet u Beogradu 1978, s. 133. Wyra nie rozró nia te poj cia (warto ci) R. E. Osgood, który uwa a bezpiecze stwo za szersz kategori , obejmuj c narodowe przetrwanie lub zamiennie samozachowanie (pod którym rozumie przede wszystkim ochron integralno ci terytorialnej, niezale no ci politycznej i głównych instytucji rz dowych) oraz zdolno narodu do przetrwania. Twierdzi on, i w najszerszym znaczeniu bezpiecze stwo jest zjawiskiem subiektywnym i oznacza nieobecno strachu18. Mo na zatem przyj , e podstawow warto ci wewn trzn , która podlega ochronie w ramach bezpiecze stwa narodowego, jest przetrwanie. Zob. R.E. Osgood, Ideals and Self-Interest in America’s Foreign Relations, Chicago: University of Chicago Press 1953, s. 5. 18 Dictionnaire Diplomatique, t. III, Paris: Académie Diplomatique Internationale, bdw. (hasło: „Securité”). 11 uwag jedynie na brak zagro e i na działania nakierowane na ich eliminowanie. Podstawowymi warto ciami chronionymi przed zagro eniami zewn trznymi s : integralno terytorialna i niezale no polityczna pa stw, a w skrajnych wypadkach równie przetrwanie narodu i pa stwa. Gwarancje tak rozumianego bezpiecze stwa stanowiły: posiadana przez pa stwo siła zbrojna oraz zawarowane porozumieniami mi dzynarodowymi mo liwo ci otrzymania pomocy ze strony innych pa stw19. W tym uj ciu o istocie bezpiecze stwa decyduje czynnik siły wojskowej. W nauce natomiast, w celach analitycznych, wyodr bniano dwie podstawowe płaszczyzny bezpiecze stwa: militarn i polityczn , a do prawn 20. Tradycyjne podej cie zakłada, cz sto tak e e siła wojskowa i oddziaływania polityczno- dyplomatyczne s głównymi rodkami zapewniania bezpiecze stwa pa stwa w stosunkach mi dzynarodowych. Ten sposób rozumienia bezpiecze stwa jest szeroko rozpowszechniony i znajduje licznych zwolenników równie w czasach bardzo odległych od klasycznego systemu stosunków mi dzynarodowych. Tradycyjne uj cie opiera si na zało eniu, e bezpiecze stwo zewn trzne pa stwa mo e by skutecznie gwarantowane tylko posiadaniem przewagi wojskowej nad potencjalnym przeciwnikiem i wykorzystaniem tej przewagi w razie potrzeby. To rozumowanie ma bardzo dług tradycj si gaj c czasów staro ytno ci i nawi zuje do starogreckiej maksymy „je li chcesz pokoju, szykuj si do wojny”, która w czasach Cesarstwa Rzymskiego wyra ana była po łacinie jako: „si vis pacem, para bellum”, a w XIX wieku pruski generał Carl von Clausewitz uznawał wojn za „przedłu enie polityki za pomoc innych rodków”. Oznacza to, e przez wieki pa stwa traktowały wojn jako ostatni instancj rozstrzygania sporów mi dzynarodowych. W my li realistów równie dzi wojna jest uwa ana za ostateczny rodek polityki bezpiecze stwa. W XX wieku zacz to ogranicza prawo posługiwania si pa stw wojn . W Karcie Narodów Zjednoczonych postawiono wojn napastnicz poza prawem mi dzynarodowych, ale utrzymano prawo pa stw do indywidualnej i zbiorowej samoobrony, jako prawa naturalnego (raczej przyrodzonego, ang. 19 476. 20 M. Bourquin, Le problème de la sécurité internationale, „Recueil des Cours”, 1934 (III), t. 49, s. 473– Por. L. Ehrlich, Rozwój prawa narodów a zagadnienie bezpiecze stwa kolektywnego, [w:] Bezpiecze stwo zbiorowe. Referaty przedstawione przez Centralny Komitet Polskich Instytucyj Nauk Politycznych w Warszawie Ósmej Konferencji Wy szych Studiów Mi dzynarodowych w Londynie 3-8 czerwca 1935 roku, Lwów: Zakład Prawa Politycznego i Prawa Narodów Uniwersytetu Jana Kazimierza 1935, s. 35–36. 12 inherent). W wyniku działania ró nych czynników takich jak: wpływ rewolucji naukowotechnicznej, delegalizacja wojny napastniczej i mi dzynarodowa kontrola zbroje , wzrost roli i znaczenia uczestników pozarz dowych, mi dzynarodowych, dokonuje si oraz generalny wzrost współzale no ci ewolucja bezpiecze stwa pa stw w stosunkach mi dzynarodowych. Znajduje to gł boki wyraz tak e w jego przedmiotowym wymiarze. Przejawia si to sferze warto ci chronionych, stosowanych rodkach i metodach polityki bezpiecze stwa oraz w przestrzennym odniesieniu koncepcji bezpiecze stwa pa stw. Poszerzanie katalogu warto ci chronionych Post puj ca demokratyzacja pa stw i wzrastaj cy udział pozarz dowych uczestników stosunków mi dzynarodowych oraz ci gły rozwój procesów internacjonalizacji ró nych dziedzin ycia narodów i pa stw powoduje stałe poszerzanie zespołu warto ci chronionych. Ju w latach pi dziesi tych i sze dziesi tych XX wieku badacze ameryka scy zaliczali w skład poj cia bezpiecze stwa narodowego – obok przetrwania – takie warto ci, b d ce przedmiotem ochrony, jak: suwerenno i niezawisło pa stwa (ochrona jego instytucji politycznych), prze ycie ludno ci, istniej cy system społeczno-gospodarczy, a niektórzy z nich – tak e panuj c ideologi (K. Deutsch), mi dzynarodowy presti pa stwa i narodu (K. Von Vorys), interesy własnych obywateli za granic (G. Kennan), dobrobyt, post p gospodarczy, posiadany standard ycia (K. Von Vorys), rozwój handlu itp.21 Równie polscy badacze stosunków mi dzynarodowych w nast pnej dekadzie starali si bezpiecze stwa wkłada w poj cie szeroki, przedmiotowo niemal nieograniczony, zespół warto ci politycznych, ideologicznych, gospodarczych, społecznych i kulturowo-cywilizacyjnych22. Przed tak skłonno ci do szerokiego ujmowania bezpiecze stwa narodowego, przestrzegał Arnold Wolfers, który widział w tym niebezpiecze stwo relatywizowania jego tre ci; twierdził, e gdy termin bezpiecze stwo jest wypełniany mnogo ci celów, nawet 21 A. Mileti , op. cit., s. 139–144. A.D. Rotfeld, Bezpiecze stwo Polski a bezpiecze stwo Europy, [w:] idem (red.), Mi dzynarodowe czynniki bezpiecze stwa Polski, Warszawa: PWN 1986, s. 15–18; Z. Berent, Pokój mi dzynarodowy i bezpiecze stwo - próba definicji, „Sprawy Mi dzynarodowe”, 1988, nr 6, s. 120. 22 13 bardzo ró ne polityki mo na rozpatrywa jako polityk bezpiecze stwa23. Spostrze enie to powinno skłania nas do wniosku, e nie nale y stosowa ani interpretacji restrykcyjnej – sprowadzaj cej bezpiecze stwo jedynie do ochrony warto ci przetrwania – ani te przesadnie rozszerzaj cej w okre laniu elementów tre ci bezpiecze stwa narodowego. Maj c na uwadze konsekwencje procesów internacjonalizacji i instytucjonalizacji w stosunkach mi dzynarodowych, trzeba jednak próbowa wyodr bni typowe warto ci wewn trzne, które le u podstaw narodowej polityki bezpiecze stwa współczesnych pa stw. Za takie podstawowe warto ci, które składaj si na bezpiecze stwo narodowe – nieco modyfikuj c uj cie Voina Dimitrijevicia i Józefa Kukułki – mo na przyj : a) przetrwanie (pa stwa jako niezale nej jednostki politycznej, narodu jako wyró nionej grupy etnicznej, biologiczne prze ycie ludno ci). Jest ono naczeln warto ci , której ka de pa stwo gotowe jest po wi ci inne warto ci, gdy zachowane w sytuacji zagro enia istnienia samego podmiotu. Warto nie mog by one ta jest stawiana na naczelnym miejscu w licznych definicjach bezpiecze stwa narodowego; b) integralno terytorialn , która w potocznym rozumieniu nadal jest uwa ana za główny korelat bezpiecze stwa; c) niezale no d) jako polityczn (w sensie ustrojowym, samowładno ci i swobody afiliacji); ycia, na któr składaj si takie warto ci szczegółowe, jak: standard ycia, szczebel rozwoju społeczno-gospodarczego, zakres praw i swobód obywatelskich, system kulturalny, „narodowy styl ycia” („charakter narodowy”), stan rodowiska naturalnego, mo liwo ci i perspektywy dalszego rozwoju. Uwzgl dnianie wymienionych w ostatnim punkcie „luksusowych” warto ci przez narodow polityk bezpiecze stwa jest zasług przede wszystkim zwolenników podej cia liberalnego, a bywa krytykowane przez reprezentantów nurtu realistycznego, którzy twierdz , e mo e to prowadzi do lekcewa enia wy ej wymienionych, uznawanych za bardziej istotne, elementów bezpiecze stwa24. Niemniej je li uwzgl dnimy ogólny wzrost 23 A. Wolfers, «National Security» as an Ambiguous Symbol, „Political Science Quarterly”, Vol. 67, No. 4, December 1952, s. 484. 24 Np. J. Garnett (red.), Theories of Peace and Security: A Reader in Contemporary Strategic Thought, London: Macmillan 1970, s. 31) podejmuje polemik z Robertem S. McNamar , który stwierdził, e bezpiecze stwo oznacza „rozumny standard ycia”, zob. idem, The Essence of Security, London: Holder and Stoughton 1968, s. 140– 150. 14 współzale no ci mi dzynarodowych, b d cy odbiciem przyspieszonej internacjonalizacji ró nych dziedzin ycia społecznego, zauwa ymy, e wzrasta znaczenie osi gni ogólnocywilizacyjnych przy równoczesnej relatywnej deprecjacji identyfikacji pa stwowonarodowej krajów najwy ej rozwini tych. Prowadzi to do redefinicji ich koncepcji bezpiecze stwa, a w teorii stosunków mi dzynarodowych zaznacza si tendencj do odchodzenia od pa stwowo-centrycznego pojmowania bezpiecze stwa na rzecz szerokiego uj cia, uwzgl dniaj cego potrzeby pewno ci nienaruszalnego przetrwania i swobód rozwojowych (w tym emancypacji) podmiotów niepa stwowych (jednostek, zbiorowo ci ludzkich itp.) oraz przesuwania akcentów na jego aspekty pozamilitarne25. Ka de pa stwo w trosce o własne bezpiecze stwo narodowe ustala zbiór warto ci wewn trznych, które jego zdaniem powinny by chronione przed zagro eniami i przyjmuje odpowiedni do nich zespół rodków zabezpieczaj cych owe warto ci przed wszelkiego rodzaju zagro eniami. Poszerzanie zakresu rodków i metod polityki bezpiecze stwa Wzbogacanie katalogu warto ci chronionych przez narodow polityk bezpiecze stwa powoduje adekwatne do tego rozszerzanie zakresu stosowanych rodków. Generalnie nast puje relatywne zmniejszenie znaczenia rodków militarnych i siłowych, a podnoszona jest ranga rodków cywilnych. Dlatego te współcze nie traci na znaczeniu szeroko opisywany w literaturze naukowej tzw. dylemat bezpiecze stwa, który oparty jest na jego postrzeganiu w kategoriach siłowych i gry o sumie zerowej26. rodki narodowej polityki bezpiecze stwa staja si zale nie od charakteru, rozmiarów i siły zagro e przetrwania i rozwoju pa stwa. Mog 25 to by coraz bardziej zró nicowane dla warto ci uznanych za wa ne dla przedsi wzi cia, podejmowane w ramach R. Zi ba, Wpływ procesów internacjonalizacji na ewolucj bezpiecze stwa pa stw, [w:] J. Kukułka (red.), Internacjonalizacja ycia narodów i pa stw, Warszawa: Instytut Stosunków Mi dzynarodowych UW 1991, s. 78–92; K. Booth, Security and emancipation, „Review of International Studies”, Vol. 17, No. 4, October 1991, s. 313–326. 26 Szerzej na ten temat zob.: J. Herz, Idealist Internationalism and the Security Dilemma, „World Politics, 1950, Vol. 2, No. 2, s. 158–180; N.J. Wheeler, K. Booth, The Security Dilemma, [w:] J. Baylis, N. J. Rengger (red.), Dilemmas of World Politics: International Issues in a Changing World, Oxford: Clarendon Press 1992, s. 49; A. Collins, States-induced Security Dilemma: Maintaining the Tragedy, „Cooperation and Conflict”, 2004, Vol. 39, No. 1, s. 27–44; S. Dalby, Contesting an Essential Concept: Reading the Dilemmas in Contemporary Security Discourse, [w:] K. Krause, M.C. Williams (red.), Critical Security Studies: Concepts and Cases, London: University College of 15 wewn trznej funkcji pa stwa, takie jak wzmacnianie jego siły militarnej, gospodarczej, optymalizacja systemu społeczno-politycznego i stabilno ci politycznej oraz działania realizowane w ramach funkcji zewn trznej (mi dzynarodowej). rodki słu ce ochronie i umacnianiu bezpiecze stwa narodowego mo na dzieli wedle kryterium przedmiotowego na: polityczne, wojskowe, gospodarcze, naukowo-techniczne, ekologiczne itp.27 Ich zakres i dobór zale kulturowe, ideologiczne, nie tylko od potrzeb stwarzanych przez powstaj ce zagro enia (czy wyzwania), ale przede wszystkim od percepcji tych e zagro e przez organy kierownicze pa stwa oraz pozostaj cych w dyspozycji pa stw zasobów materialnych i niematerialnych, a tak e od umiej tno ci ich efektywnego wykorzystywania. Dlatego oceniaj c podejmowane przez pa stwo działania w celu ochrony i umacniania jego bezpiecze stwa nale y mie na uwadze szczebel rozwoju cywilizacyjnego i reprezentowan przez jego kr gi kierownicze koncepcj polityki bezpiecze stwa. Dopiero uwzgl dnienie tych wszystkich elementów pozwala analizowa bezpiecze stwo jako proces ci gły, w ramach którego pa stwa staraj si doskonali instrumenty i metody zapewniaj ce im poczucie pewno ci istnienia, posiadania i swobody rozwoju. Na poszerzanie si katalogu rodków polityki bezpiecze stwa, poza tradycyjne rodki instrumenty, zwracaj uwag przedstawiciele współczesnego neorealizmu (realizmu zmodyfikowanego, poklasycznego)28, a tak e analizuj cy z innej perspektywy zwolennicy nurtu liberalnego (idealistycznego). Istniej dwie zasadnicze strategie, za pomoc których pa stwa d do zapewniania swojego bezpiecze stwa: pierwsza – oparta na przedsi wzi ciach jednostronnych (unilateralnych), druga – na współpracy z innymi pa stwami29. Współcze nie raczej rzadko si zdarza, aby pa stwa mogły prowadzi bezpiecze stwa zewn trznego. Nawet „imperialn ” polityk wielkie mocarstwa nie ochrony własnego maj dzi takich nieograniczonych mo liwo ci. Dlatego przewa a strategia współdziałania z innymi London Press 1997, s. 3–31. 27 Szerzej zob. J. Zaj c, rodki polityki bezpiecze stwa pa stwa, [w:] M. O óg-Radew, R. Rosa (red.), Bezpiecze stwo i prawa człowieka: teoretyczne aspekty bezpiecze stwa i praw człowieka, cz. I, Siedlce: Wydawnictwo Akademii Podlaskiej 2004, s. 227–237. 28 Zob. np. R. Gilpin, War and Change in World Politics, Cambridge: Cambridge University Press 1981, s. 43–44; S.D. Krasner, Sovereignty: Organized Hypocrisy, Princeton: Princeton University Press 1999, passim. 29 K. J. Twitchett (red.), International Security: Reflections on Survival and Stability, London: Oxford University Press 1971, s. 15; I. Pawlikowska, Bezpiecze stwo jako cel polityki zagranicznej pa stwa, [w:] R. Zi ba 16 pa stwami. Wynika to nie tylko z braku imperialnych mo liwo ci, ale przede wszystkim z faktu rozszerzania przez pa stwa przestrzennej wizji swojego bezpiecze stwa i oceniania go w horyzoncie regionalnym, ponadregionalnym i globalnym30. W praktyce pa stwa d stosuj c do zapewnienia własnego bezpiecze stwa narodowego ró ne sposoby, np. umacnianie sił własnych, zawieranie sojuszy polityczno- wojskowych, działalno na rzecz umacniania bezpiecze stwa mi dzynarodowego (w skali regionalnej i globalnej) czy rozbrojenie. Tak wi c w wi kszo ci przypadków narodowa polityka bezpiecze stwa wi e pozytywnie lub negatywnie bezpiecze stwo narodowe z bezpiecze stwem mi dzynarodowym. Poszerzanie przestrzennej wizji bezpiecze stwa pa stw We współczesnych stosunkach mi dzynarodowych wyra nie si uwidoczniła tendencja do przestrzennego (geograficznego) poszerzania wizji bezpiecze stwa pa stw w stosunkach mi dzynarodowych. Wyst powała ona ju w warunkach bipolarnego podziału wiata na rywalizuj ce bloki, które dysponowały olbrzymimi arsenałami broni j drowej i innych rodków o du ej sile niszczenia. Jednakowo w tamtej sytuacji pa stwa wchodz ce w skład którego z bloków, a nie b d ce jego liderami, nie mogły prowadzi opartej na arbitralnych decyzjach narodowej polityki bezpiecze stwa, lecz musiały j wi za z działaniami na rzecz bezpiecze stwa mi dzynarodowego (blokowego lub zbiorowego)31. Prawidłowo pozimnowojennej, ta wyra niej, ale jako ciowo odmiennie, funkcjonuje w epoce kiedy to w rezultacie wzrostu pozytywnych i negatywnych współzale no ci mi dzynarodowych pa stwa preferuj kooperacyjne metody umacniania własnego bezpiecze stwa i jednocze nie bezpiecze stwa mi dzynarodowego. Nast puje wi c swoista internacjonalizacja działa pa stw na rzecz bezpiecze stwa. Narodowe polityki bezpiecze stwa musz uwzgl dnia coraz szerszy zespół uwarunkowa zewn trznych, a ich działania wywieraj coraz wi kszy znacz cy wpływ na rodowisko mi dzynarodowe. (red.), Wst p do teorii polityki zagranicznej…, s. 64–65. 30 Por. J. Stefanowicz, Stary nowy wiat. Ci gło i zmiana w stosunkach mi dzynarodowych, Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX 1978, s. 56 i n.; idem, Bezpiecze stwo współczesnych pa stw, Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX 1984, s. 13–15. 31 Por. R. Petkovi , Security. Disarmament. Development, [w:] I. Dobozi (red.), Development through Disarmament: Toward a Comprehensive Interpretation of Security, Budapest: Hungarian Peace Council 1987, s. 85. 17 Ponownie, podobnie jak po dwóch wojnach wiatowych mocno ujawnia si potrzeba budowania skutecznego systemu bezpiecze stwa zbiorowego32. 3.3. Wymiar funkcjonalny (procesualny) Wymiar funkcjonalny najpełniej bezpiecze stwa uczestników ycia wyra a istot mi dzynarodowego. i zło ono zagadnienia Bezpiecze stwo pa stw w stosunkach mi dzynarodowych jest zjawiskiem zmiennym w czasie. Ewolucja jego subiektywnych i obiektywnych elementów sprawia, e stanowi ono sekwencj zmieniaj cych si stanów i proces społeczny w skali mi dzynarodowej. Jest to proces, w którym cieraj si funkcjonuj ce wyzwania i zagro enia, percepcja społeczna i koncepcje ich rozwi zywania oraz działania i oddziaływania pa stw oraz instytucji mi dzynarodowych zmierzaj ce do budowania ich pewno ci przetrwania, posiadania i swobód rozwojowych. Procesualne uj cie bezpiecze stwa pozwala zauwa y zmieniaj c si w czasie jego dynamik , swoist pulsacj , która skłania pa stwa do stałej troski o własne bezpiecze stwo. Zmienno w czasie bezpiecze stwa pa stw ujmowanego czy to indywidualnie, czy jako bezpiecze stwo mi dzynarodowe pewnej grupy pa stw, jest czynnikiem jego ewolucji. Główn sił sprawcz owej zmienno ci i ewolucji jest polityka bezpiecze stwa pa stw i instytucji mi dzynarodowych. Badaj c bezpiecze stwo w wymiarze funkcjonalnym (procesualnym) mo na doj do wniosku, e dokonuje si systematyczna ewolucja sposobów umacniania (kształtowania) bezpiecze stwa pa stw i bezpiecze stwa mi dzynarodowego. Na znaczeniu trac metody unilateralne i oparte na wykorzystaniu siły – na rzecz współpracy mi dzynarodowej i stosowania poszerzonego zespołu rodków oddziaływania. Polityka bezpiecze stwa nadal wykorzystuje rodki militarne, ale nie s one ju jedynymi czy głównymi, gdy ro nie znaczenie rodków polityczno-dyplomatycznych, a to prowadzi – jak twierdzi Eduard Skakunow – do odchodzenia przez pa stwa od „siłowego modelu bezpiecze stwa” na rzecz preferowania „modelu bezpiecze stwa mi dzynarodowego”33. Po wielkich przesileniach, 32 Por. B.M. Blechman, International peace and security in the twenty-first century, [w:] K. Booth (red.), Statecraft and Security: The Cold War and Beyond, Cambridge; Cambridge University Press 1998, s. 395–306. 33 E.I. Skakunow, Mie dunarodno-prawowyje garantii biezopastnosti gosudarstw, Moskwa: Mie dunarodnyje Otnoszenija 1983, s. 10–15. 18 takich jak dwie wojny wiatowe, czy zako czenie zimnej wojny, uwydatnia si renesans klasycznej koncepcji budowania systemu bezpiecze stwa zbiorowego34 lub przynajmniej bezpiecze stwa kooperatywnego35. Dostrzega te nale y współczesnych pa stw. Tote rosn c współzale no pa stwa, kieruj c si interesów bezpiecze stwa interesami umacniania własnego bezpiecze stwa narodowego, coraz cz ciej podejmuj działania na rzecz utrwalania bezpiecze stwa mi dzynarodowego. Je li osi gaj sukcesy na tej drodze, to wzrasta ich poczucie pewno ci i zaufanie do rodowiska mi dzynarodowego; staj si jeszcze bardziej otwarte na dalsz współprac i współdziałanie w umacnianiu bezpiecze stwa mi dzynarodowego. Sytuacja taka wyst puje wtedy, gdy pa stwo dostrzega współzale no lub nawet zgodno własnych egzystencjalnych interesów narodowych z interesami innych pa stw danego regionu czy całego systemu mi dzynarodowego. Je eli taka zgodno rzeczywi cie ma miejsce, to mo na mówi o to samo ci bezpiecze stwa narodowego poszczególnych pa stw i bezpiecze stwa mi dzynarodowego. Wzrost współzale no ci bezpiecze stwa pojedynczych pa stw prowadzi do kształtowania si cisłego zwi zku mi dzy zapewnieniem ich bezpiecze stwa a utrwalaniem i budow pokoju w skali mi dzynarodowej36. Na współzale no transnarodowego bezpiecze stwa i pokoju zwracaj (neoliberalnego, idealistycznego) nurtu w uwag przedstawiciele nauce o stosunkach mi dzynarodowych (od Davida Mitrany’ego po Johna Burtona, Richarda Ullmana oraz Roberta Keohane’a i Josepha Nye’a), którzy w opozycji do realistów i neorealistów 34 Jak twierdził Remigiusz Bierzanek (Bezpiecze stwo regionalne w systemie ONZ, Warszawa: Wydawnictwo MON 1977, s. 34), istoty bezpiecze stwa zbiorowego upatrywano „w procesie rozwojowym prowadz cym do tak cisłych powi za natury politycznej, prawnej, ekonomicznej, kulturalnej, e u ycie siły do realizacji celów polityki narodowej staje si niemo liwe lub zupełnie nieprawdopodobne”. 35 Autorzy ameryka scy z Brookings Institution definiuj bezpiecze stwo kooperatywne „jako model stosunków mi dzy pa stwami, w którym spory mog powstawa , ale b d poddane ograniczeniom w ramach uzgodnionych norm i procedur. Uznaj c ró norodno , a nawet animozje mi dzy ró nymi pa stwami i kulturami, ten rodzaj systemu mi dzynarodowego zapewnia rozwi zywanie konfliktów bez uciekania si do masowej przemocy. (…) Bezpiecze stwo kooperatywne ró ni si od tradycyjnej idei bezpiecze stwa zbiorowego tak, jak leczenie zapobiegawcze ró ni si od intensywnej opieki medycznej”. Dalej autorzy ci stwierdzaj , e obie strategie nie wykluczaj si , a w rzeczywisto ci wzajemnie si wspieraj , gdy „w pełni rozwini ta struktura bezpiecze stwa kooperatywnego mo e obejmowa postanowienia o kolektywnej obronie jako ostatecznej gwarancji dla swoich członków na wypadek agresji”. J.E. Nolan (red.), Global Engagement: Cooperation and Security in the 21st Century, Washington DC: The Brookings Institution 1994, s. 5–6. 36 Por. Dictionnaire Diplomatique…, t. II, s. 696. 19 podporz dkowuj cych bezpiecze stwo idei siły-pot gi (power) twierdz , e ycie mi dzynarodowe opiera si na poszukiwaniu pokoju. Wskazuj , e pokój mo na zapewni na przyszło nie przez d enie do równowagi sił, ale przeciwnie, drog zabezpieczania potrzeb wszystkich narodów-pa stw i demokratyzacj David Mitrany ycia mi dzynarodowego. Jak pisał w 1943 r. ycie mi dzynarodowe powinno by oparte na poszukiwaniu pokoju, zabezpieczeniu czyichkolwiek potrzeb i udziału wszystkich w koncercie pa stw-narodów37. Dietrich Fischer sumuj c debat mi dzy szkoł realistyczn i idealistyczn wskazuje, e transnarodowcy wyobra aj sobie, i mog przezwyci y d enia pa stw do dominacji nad innymi przez wskazanie na solidarno Natomiast reali ci proponuj raczej, by mi dzynarodow i zbie no ci interesów. ycie mi dzynarodowe było regulowane przez hobbsowskie zasady prawa d ungli. Transnarodowcy d do realizacji celu zbudowania społeczno ci mi dzynarodowej (international society) lub zawarcia paktu społecznego mi dzy pa stwami, który mógłby umo liwi wykorzenienie przemocy tkwi cej w narodowych egoizmach38. 4. Czy jest potrzeba stworzenia nauki o bezpiecze stwie? Zagadnienia bezpiecze stwa nale do kluczowych w nauce o stosunkach mi dzynarodowych. Gdyby tylko zwróci uwag na tematy podejmowane na gruncie tej nauki, to do najcz ciej analizowanych nale kwestie wojny, zbroje , rozbrojenia, sojuszy mi dzynarodowych, zapobiegania konfliktom i ich rozwi zywania oraz pokoju. Wszystkie one, w mniejszym b d wi kszym stopniu, wi Wyja nianie niektórych aspektów si z problematyk bezpiecze stwa. bezpiecze stwa pa stw i bezpiecze stwa mi dzynarodowego napotyka na trudno ci zwi zane zwłaszcza z analiz nowych zagro e oraz sposobów im zapobiegania i rozwi zywania tych e. Internacjonalizacja ró nych aspektów ycia narodów i pa stw oraz rosn ce współzale no ci mi dzynarodowe sprawiaj , e zmieniaj si podmiotowe, przedmiotowe i funkcjonalne wymiary bezpiecze stwa pa stw w stosunkach mi dzynarodowych. Ich pogł bione badanie wymaga stosowania nowych 37 38 Zob. D.A. Mitrany, A Working Peace System, Fourth Edition, London: National Peace Council 1946. D. Fischer, Nonmilitary Aspects of Security: A Systems Approach, Dartmouth: UNIDIR 1993, s. 5. 20 podej metodologicznych i nierzadko stosowania metod spoza nauk o polityce i spoza nauki o stosunkach mi dzynarodowych. Tradycyjne uj cie bezpiecze stwa mo liwe było w oparciu o warsztat politologa, wzbogacony o metody analiz wojskowych i prawniczych. Wyodr bnianie si pozamilitarnych aspektów bezpiecze stwa zrodziło potrzeb si gania do dorobku i warsztatu badawczego innych dziedzin nauki. Po kryzysie energetycznym lat 1973-1974 okazało si jak wa nym rodkiem polityki bezpiecze stwa pa stw arabskich okazała si ropa naftowa, której u yto do „ukarania” pa stw zachodnich za wspieranie Izraela w konflikcie bliskowschodnim. Znaczne podniesienie cen na ten surowiec u wiadomiło politykom jak wielkie znaczenie dla bezpiecze stwa ich pa stw maj zasoby surowcowe, które mog by wykorzystywane jako rodki presji ekonomicznej. W opublikowanej w kilka lat pó niej pracy Lester Brown opowiedział si za poszerzeniem definicji bezpiecze stwa narodowego o problemy zasobów surowcowych, zagro e gospodarczych, a tak e zagro e ekologicznych i zagadnienia demograficzne39. Szybko potem w badaniach bezpiecze stwa zacz to wykorzystywa nauki ekonomiczne, co doprowadziło do wyodr bnienia si tzw. bezpiecze stwa ekonomicznego40. Z pocz tkiem nast pnej dekady – wraz z post pem bada przyrodniczych wykazuj cych niebezpieczny dla jako ci ycia a nawet dla zdrowia mieszka ców wielu obszarów wiata wzrost ska e rodowiska naturalnego – zacz to wł cza do bada nad bezpiecze stwem zagadnienia ekologiczne. Doprowadziło to wydzielenia si kolejnej kategorii cz stkowej bezpiecze stwa ekologicznego41. 39 L. Brown, Redefining National Security, Washington DC: Worldwatch Institute 1977. Zob. tak e podobne uj cie: J. Tuchman Mathews, Redefining Security, „Foreign Affairs”, Vol. 68, No. 2, Spring 1989, s. 162– 177. 40 S. Michałowski, Bezpiecze stwo ekonomiczne w stosunkach Wschód–Zachód, Warszawa: PISM 1990; M. Perczy ski, Globalne uwarunkowania bezpiecze stwa ekonomicznego, Warszawa: PISM 1990; V. Cable, What is international economic security?, „International Affairs”, Vol. 71, No. 2, April 1995, s. 305–324; A. Lubbe, Bezpiecze stwo ekonomiczne pa stwa, „Sprawy Mi dzynarodowe”, 1997, nr 4, s. 61–78; J. Sperling, E. Kirchner, Economic security and the problem of cooperation in post-Cold War Europe, „Review of International Studies”, Vol. 24, No. 2, April 1998, s. 221–237. Por. W. Sandholtz et al., The Highest Stakes: The Economic Foundation of the Next Security System, Oxford: Oxford University Press 1992. 41 J.A. Haber, Bezpiecze stwo ekologiczne jako determinanta stosunków mi dzynarodowych, [w:] Determinanty polityki zagranicznej i mi dzynarodowej, Warszawa: COM SNP 1981, s. 87–94; A. Ágh, Development. Security and Eco-Development, [w:] Dobozi (red.), op. cit., s. 77–80; M. Renner, National Security: The Economic and Environmental Dimensions, Washington DC: Worldwatch Institute 1989; M. Fréderick, La sécurité environnementale: éléments de définition, „Études Internationales”, (Québec), vol. XXIV, no 4, Decembre 1993, s. 753–765; M. Pietra , Bezpiecze stwo ekologiczne w Europie, Lublin: Wydawnictwo UMCS 1996; R.T. 21 Równie na pocz tku lat osiemdziesi tych ameryka ski badacz Richard Ullman, analizuj c zagro enia dla bezpiecze stwa Stanów Zjednoczonych, pisał o potrzebie równowa enia interesów jednostki z interesami stoj cego przed zagro eniami zewn trznymi pa stwa, które przeznaczaj c zbyt du e rodki na zbrojenia mo e zaniedbywa ochron jako ci ycia swoich obywateli lub wr cz ogranicza ich wolno . Wyprowadzał z tego wniosek, e nie nale y si koncentrowa tylko na postrzeganiu i eliminowaniu zagro e militarnych, lecz zagro enia trzeba widzie szeroko, jako całokształt zjawisk, które – po pierwsze, stwarzaj bezpo redni gro b obni enia w krótkim czasie jako ci ycia ludno ci pa stwa i po drugie – stanowi powa ne ograniczenia swobody wyboru w polityce rz du lub w działaniach podmiotów nierz dowych (osób, grup i korporacji)42. Id c tym tropem my lenia kanadyjski badacz Charles-Philippe David, wskazywał pó niej na umacniaj c si tendencj odmilitaryzowania bezpiecze stwa i wprowadził nowy termin „bezpiecze stwo humanitarne” (la sécurité humaine)43. Po zimnej wojnie w podej ciu do badania bezpiecze stwa nast pił kolejny nowy krok. Rozszerzono te badania o płaszczyzn kulturow . Za spraw znanego eseju Samuela Huntingtona zacz to postrzega nowe zagro enia o charakterze kulturowym i now o rywalizacji miedzy islamskim Południem a chrze cija sk Północ . W efekcie przyniosło to wyodr bnienie nowej płaszczyzny i kategorii cz stkowej – bezpiecze stwa kulturowego44. Nowe postrzeganie zagro e prowadzi do nowego, szerokiego i odmilitaryzowanego pojmowania bezpiecze stwa pa stw w stosunkach mi dzynarodowych, jest ono we współczesnym współzale nym wiecie – jak zauwa a Ken Booth – zjawiskiem wielowymiarowym, obejmuj cym zarówno zagadnienia praw człowieka, rodowiska Maddock, Environmental security, [w:] M.J. Davis (red.), Security Issues in the Post-Cold War World, Cheltenham: Edward Elgar 1996, s. 160–180; A. Swain, Environmental Security: Cleaning up the Concept, „Peace and Security”, Vol. XXIX, December 1997, s. 31–38. 42 R.H. Ullman, Redefining Security, „International Security”, Vol. 8, No. 1, Summer 1983, s. 130–133. 43 Ch.-Ph. David, La guerre et la Paix: approches contemporaines de la securité et de la stratégie, Paris: Presses de Sciences Po 2000, s. 87–121. 44 S. Huntington, The Clash of Civilizations?, „Foreign Affairs”, Vol. 72, No. 3, Summer 1993, s. 22–49; P. Katzenstein (red.), The Culture of National Security, New York: Columbia University Press 1996; G. Michałowska, „Bezpiecze stwo kulturowe w warunkach globalizacji procesów społecznych”, [w:] D.B. Bobrow, E. Hali ak, R. Zi ba (red.), Bezpiecze stwo narodowe i mi dzynarodowe u schyłku XX wieku, Warszawa: Fundacja Studiów Mi dzynarodowych 1997, s. 131–144. Por. K. Krause (red.), Culture and Security: Multilateralism: Arms Control and Security Policy Building, „Contemporary Security Policy”, Vol. 19. No. 1, April 1998, Special Issue, s. 219– 222. 22 naturalnego, gospodarki, jak równie problemy nuklearne45. Jak wida niegdy niemal absolutyzowana wojskowo-polityczna płaszczyzna bezpiecze stwa została poszerzona o rozbudowan o sprawy humanitarne sfer oddziaływa politycznych, a tak e o nowe płaszczyzny: ekonomiczn , ekologiczn , kulturow , humanitarn , a doda tak e nale y wyra nie si uwidaczniaj c – zwłaszcza w krajach biednych i zdestabilizowanych – płaszczyzn społeczn . Równocze nie, wraz z post puj c demokratyzacj w wielu pa stwach nierz dowych, nast puje odchodzenie wiata i rosn cym znaczeniem uczestników od pa stwowo-centrycznego ujmowania bezpiecze stwa. Zwłaszcza opowiadaj si za tym przedstawiciele post-pozytywistycznych nurtów w teorii stosunków mi dzynarodowych, takich jak: postfeminizm, postmodernim, teoria krytyczna i konstruktywizm46. Z tego typu inspiracji twórczej niejako w przeciwstawieniu do bezpiecze stwa pa stwa jako podmiotu politycznego dysponuj cego przymusem, grupa uczonych pracuj cych w Kopenhadze wyprowadziła termin societal security, maj cy odró nia bezpiecze stwo społecze stwa oznaczaj ce zapewnienie przetrwania jego to samo ci od bezpiecze stwa pa stwa, którego ostatecznym kryterium jest przetrwanie jego suwerenno ci. Societal security ma wyra a nie tyle bezpiecze stwo społeczne czy socjalne, ale całokształt bezpiecze stwa podmiotów niepa stwowych47. Jego wprowadzenie zdaje si odbija ogóln tendencj w nauce europejskiej do postrzegania erozji suwerenno ci pa stwa terytorialnego oraz potrzeby ochrony i wzmacniania to samo ci kulturowych społecze stw poddawanych procesom internacjonalizacji i europeizacji (w ramach Unii Europejskiej)48. Generalnie mo na skonstatowa , e po zimnej wojnie w badaniach bezpiecze stwa dominuj c tendencj s analizy niemilitarnych aspektów bezpiecze stwa49. Nadal tak e 45 K. Booth, Introduction. The interregnum: world politics in transition, [w:] idem (red.), New Thinking about Strategy and International Security, New York: HarperCollins College Publishers 1991, s. 21. Por. B. Buzan, Rethinking Security after the Cold War, „Cooperation and Conflict”, Vol. 32, No. 1, March 1997, s. 5–28. 46 T. Terriff, S. Croft, L. James, P. M. Morgan, Security Studies Today, Cambridge: Polity Press 1999, s. 99–114. 47 O. Wæver, Societal Security and European Security, [w:] O. Wæver, B. Buzan, M. Kelstrup, P. Lemaître, D. Carlton et al. (red.), Identity, Migration and the New Security Agenda in Europe, London: Pinter Publishers 1993, s. 185 i n. 48 O. Wæver, Securitization and Securitization, [w:] R.D. Lipschutz (red.), On Security, New York: Columbia University Press 1995, s. 67–68. 49 J.J. Romm, Defining National Security: The Non-Military Aspects, New York: Council on Foreign Relations Press 1993, rozdz. I i VI; D. Fischer, Nonmilitary Aspects of Security: A Systems Approach, Dartmouth: 23 prowadzone s badania oparte na podej ciu realistycznym, które analizuj wojskowe i siłowe aspekty bezpiecze stwa pa stw w stosunkach mi dzynarodowych. Z racji, e współcze nie bezpiecze stwo obejmuje coraz szersz i skomplikowan grup zagadnie wykraczaj cych poza tradycyjne metody nauk o polityce i nauki o stosunkach mi dzynarodowych, niektórzy badacze opowiadaj si za wyodr bnieniem studiów nad bezpiecze stwem (security studies) lub nauki o bezpiecze stwie (sekurologii), jako interdyscyplinarnej nowej dziedziny bada 50. Postulat ten jest dodatkowo uzasadniany tym, e w wielu krajach – tak e w Polsce – odbywa si ju uniwersyteckie kształcenie w tej nowej specjalno ci naukowej. UNIDIR 1993; J. Huysmans, Revisiting Copenhagen: Or, On the Creative Development of a Security Studies Agenda in Europe, „European Journal of International Relations”, Vol. 4, No. 4, December 1998, s. 479–505. 50 D. A. Baldwin, Security Studies and the End of Cold War, „World Politics”, Vol. 48, No. 1, October 1995, s. 117–141; K. Krause, Broadening the Agenda of Security Studies: Politics and Methods, „Mershon International Studies Review”, (Supplement to the International Studies Quarterly), Vol. 40, Supplement 2, October 1996, s. 229–254; M.C. Williams, Identity and the Politics of Security, „European Journal of International Relations”, Vol. 4, No. 2, June 1998, s. 204–225; J. Huysmans, Security! What Do You Mean? From Concept to Thick Signifier, ibidem, s. 226–255; B. Buzzan, O. Wæver, J. de Wilde, Security: A New Framework for Analysis, Boulder: Lynne Rienner Publishers 1998.