praca licencjacka

advertisement
Rozdział 4 i 5 są jeszcze do poprawki przy omawianiu powodzi
w Polsce będą jeszcze zdjęcia. Obecnie kończę 3 rozdział
1.
Wstęp
Temat mojej pracy będzie dotyczył powodzi, zjawiska, które
dotknęło w ostatnim dziesięcioleciu ponad 1,5 miliarda osób na
całej kuli ziemskiej i ich ilość systematycznie wzrasta, jakby na
przekór podejmowanym wysiłkom, by temu zapobiec. Niestety
ludzie ,którzy mieszkają na terenach zalewowych wciąż wiedzą
bardzo mało o tym jak chronić siebie i swoich bliskich przed
żywiołem, który niszczy i zabija. Straty powodziowe na świecie
stale rosną. W zasadzie przyczyniamy się do tego sami i wbrew
zdrowemu rozsądkowi budujemy na zagrożonych terenach
swoje domy ,biura czy szkoły. Powie ktoś, że tak było zawsze - i
będzie miał rację, historia rozwoju cywilizacji związana jest
nierozerwalnie z wodą. Jednak dawniej ludzie byli ostrożniejsi centra starych miast lokalizowano zawsze na wzgórzach.
Dzisiaj, kiedy wiele rzek jest obwałowanych, straciliśmy
instynkt samozachowawczy, zabudowania podchodzą do samej
rzeki. Jedną z przyczyn tej lekkomyślności jest wiara w "potęgę
techniki" jako niezawodnego środka ochrony przed powodzią.
Wiara złudna, bo doświadczenie uczy, że zbiorniki, wały czy
kanały ulgi nie rozwiązują problemu. A w każdym razie nie
całkowicie.
Powódź sama w sobie jest zjawiskiem naturalnym, problemem
staje się dopiero wtedy, kiedy na swojej drodze spotyka ludzi,
domy, fabryki. Mówiąc krótko: "wezbranie jest aktem Boga,
przyczyną strat powodziowych są ludzie".
Polska na szczęście nie jest krajem nawiedzanym przez
tajfuny, huragany czy trzęsienia ziemi, ale wielu ludziom w
Polsce zagraża powódź. W Naszym kraju powierzchnia
potencjalnie zagrożona powodziami jest szacowana na
1,5 – 2mln ha. Z tego obszaru ok. 1mln ha jest już chroniony
wałami we współpracy ze zbiornikami i polderami. Długość
wałów wynosi około 8 tys. km. Rocznie przybywa około 150
km obwałowania
2.
Ogólna charakterystyka zjawisk powodziowych.
Powódź jest to wezbranie wód rzecznych lub morskich,
które prowadzi do zalania pewnych obszarów lądu. Skutkiem
czego mogą być straty materialne, a nawet ludzkie.
W Prawie Wodnym powódź zdefiniowano następująco:
„Ilekroć w ustawie jest mowa o powodzi rozumie się przez to
takie wezbranie wody w ciekach, naturalnych zbiornikach
wodnych, kalanych lub morzu, podczas którego woda po
przekroczeniu stanu brzegowego zalewa doliny rzeczne, albo
tereny depresyjne i powoduje zagrożenia dla ludności lub
mienia”.
O tym czy wystąpią szkody, jakie będą ich rozmiary oraz o
liczbie ofiar spowodowanych przekroczeniem stanu brzegowego
decyduje wiele czynników:
- wysokość wezbrania
- sposób zagospodarowania zalanego terenu
- skuteczność systemu ochrony przeciwpowodziowej, a w
szczególności niezawodność (brak awarii) obwałowań oraz
innych elementów tego systemu
- głębokość i zasięg zalewu oraz prędkość przepływu wody w
zalewie (wynikające z wysokości wezbrania i ukształtowania
terenu zalewowego)
Polecamy darmowe prace mgr - serwis z pracami mgr za darmo – głównie prace
magisterskie, ale też licencjackie i inżynierskie
2.1. Klasyfikacja powodzi
Potrzeba klasyfikacji
Geneza powodzi jest istotna ze względu na wybór
skutecznej profilaktyki. Innymi środkami można ograniczać
szkody wywołane przez wezbrania dużych rzek nizinnych
płynących przez aglomeracje miejsko-przemysłowe (np. poprzez
wzmocnienie walów i kanały ulgi), a innymi środkami
zwalczamy szkody wywołane wezbraniami zatorowymi
Z doświadczenia wiadomo, że najgroźniejsze sytuacje
powstają, gdy jednocześnie wystąpi kilka przyczyn
powodujących powodzie, np. jeżeli nastąpi na Wybrzeżu łączne
oddziaływanie wezbrania roztopowego, zatoru lodowego i
wezbrania sztormowego to grozi katastrofalna powódź taka jak
na przykład wiosną 1829 r. nawiedziła znaczna część Gdańska
powodując ogromne szkody materialne i śmierć wielu ludzi.
Klasyfikacja powodzi ze względu na przyczyny
Na terenie Polski ze względu na genezę możemy wyróżnić
następujące rodzaje powodzi.
Odapowe spowodowane intensywnymi opadami deszczu.
Pojawiają się na wszystkich rzekach kraju. Najgroźniejsze
rozmiary przyjmują w przypadku rzek górskich i podgórskich
(np. Nysie Kłodzkiej, Dunajcu, Kamiennej) oraz rzek
wypływających z gór, do których należą Wisła i Odra. W
przypadku dużych rzek nizinnych (np. Narwi, Bugu, Noteci)
oraz rzek pojeziernych (np. Pisy, Omulwi, Drawy) intensywne
opady nie powodują istotnych zagrożeń powodziowych.
Natomiast na małych i średnich rzekach nizinnych (np. Pilicy,
Bzurze, Wkrze) powodują wielkie zagrożenia. Największe
powodzie opadowe bieżącego stulecia wystąpiły w lipcu 1934 r.
w dorzeczu Wisły oraz w lipcu 1997 r. w dorzeczu Odry. Te
katastrofalne w skutkach powodzie wywołane były opadami
deszczu w górach. Specyficznym typem powodzi opadowych są
powodzie spowodowane opadami nawalanymi o wielkim
natężeniu, lecz małym zasięgu (od kilku do kilkudziesięciu km²)
i krótkim czasie trwania (od kilkunastu minut do kilku godzin).
Roztopowe spowodowane tajaniem pokrywy śnieżnej. Często
jednocześnie występują opady deszczu, co zwiększa wysokość
wezbrania i wówczas mówimy o:
Powodzi roztopowo-opadowej. Te dwa typy najgroźniejsze
rozmiary przyjmują na dużych rzekach nizinnych (np.Narwi,
Bugu, Warcie, Noteci). Groźne są w środkowym i dolnym biegu
Wisły oraz dolnym biegu Odry. Na średniej wielkości rzekach
(np. Pilicy, Bzurze, Wkrze) powodują podobne zagrożenia jak
wezbrania opadowe. Na rzekach górskich i podgórskich (np.
Nysie Kłodzkiej, Dunajcu, Kamiennej) nie powodują większych
zagrożeń, pomimo iż w górach jest więcej śniegu. Wynika to z
faktu, iż śnieg w górach taje powoli, najpierw w dolinach, a na
końcu w partiach szczytowych. Wezbrania roztopowe to jedyne
wezbrania powodujące istotne zagrożenia powodziowe na
rzekach pojeziernych (np. Pisie, Omulwi, Drawie)
charakteryzujących się ogólnie najmniejszymi zagrożeniami w
skali kraju. Najgroźniejsza powódź roztopowa bieżącego
stulecia w Polsce wystąpiła wiosną 1979 r. obejmując północnowschodnią połowę kraju.
Zatorowe. Powstają na rzekach w dwóch sytuacjach:(1) W
okresie zamarzania rzek, gdy w masie płynącej, wychłodzonej
wody powstaje śryż, który zatrzymuje się na płyciznach i innych
przeszkodach tworząc zatory.(2) W okresie tajania pokrywy
lodowej gdy płynąca kra, tj. pokruszona pokrywa lodowa tworzy
zatory w podobnych sytuacjach jak w przypadku zatorów
śryżowych. Najgroźniejsze powodzie zatorowe powstają
podczas wezbrań roztopowych na dużych rzekach nizinnych
(np. środkowej i dolnej Wiśle, dolnej Odrze, Narwi, Warcie,
Noteci). Podczas każdej mroźnej zimy powstają zatory lodowe
powyżej budowli piętrzących. Na ogół nie powoduje to
powodzi, ponieważ jednocześnie z budową zapory wybudowano
solidne wały. Wyjątkiem jest przypadek katastrofalnej powodzi
spowodowanej w styczniu 1982 r. przez zator śryżowy powyżej
zapory we Włocławku na Wiśle.
Najgroźniejsza powódź zatorowa w Polsce (połączona z
wezbraniem roztopowym) w bieżącym stuleciu, wystąpiła
wiosną 1924 r.
Sztormowe. Sztormowe wiatry powodują wzrost stanu wód
Bałtyku i związanych hydraulicznie z Bałtykiem jezior i
zalewów. Wody morskie zalewają niekiedy miasta i osiedla
przybrzeżne. Spiętrzenia wiatrowe Bałtyku utrudniają również
odpływ wody i lodów z rzek powodując powodzie na ich
ujściowych odcinkach. Jeżeli wystąpi jednocześnie wezbranie
(roztopowe, opadowe, zatorowe) w zlewni cieku zasięg powodzi
sztormowych zwiększa się, może objąć calą zlewnię i przybrać
rozmiary katastrofalne. Sztormy występują najczęściej jesienią,
zimą i wiosną. Obszarem szczególnie zagrożonym wezbraniem
są Żuławy Wiślane (ostatnia większa powódź tego rodzaju
wystąpiła wiosną 1983 r. ). Silne zagrożone są rejony Zalewu
Wiślanego (w szczególności jeziora Drużno) i Zalewu
Szczecińskiego (szczególnie Jeziora Dąbie).
Wywołane awariami budowli piętrzących lub niewłaściwym
sterowaniem odpływem ze zbiorników retencyjnych.
Przykładem jest awaria zapory w Górowie Iławieckim
(powodująca śmierć ludzi). Natomiast przykładem zwiększenia
rozmiarów powodzi wskutek niewłaściwego sterowania
zbiornikiem jest powódź na Dunajcu poniżej Rożnowa w 1960 r.
Jak widać z powyższego przeglądu przyczyną znacznej
większości powodzi są naturalne zjawiska związane z klimatem
i pogodą. Możliwości oddziaływania człowieka na te zjawiska
są bardzo ograniczone np. pewne możliwości oddziaływania w
przypadku powodzi zatorowych stwarzają lodołamacze, prace
minerskie, regulacja koryt rzecznych i tzw. Zapory śryżowe.
Możliwości te sprawdzają się na ogół w przypadku małych i
średnich wielkości powodzi.
Klasyfikacja powodzi ze względu na zasięg terytorialny
Powodzie obejmujące swym zasięgiem znaczne obszary kraju
nazywamy powodziami regionalnymi.
Przykłady powodzi regionalnych:
- powódź opadowa z lipca 1997 r. obejmująca zlewnię górnej i
środkowej Odry oraz zlewnię górnej Wisły
- powódź roztopowa 1979 r. obejmująca zlewnię Narwi i dolnej
Wisły
- powódź opadowa 1980 r. obejmująca obszar bez mała całego
kraju
Powodzie obejmujące swym zasięgiem obszary od kilku do
kilkuset kilometrów kwadratowych (rzadziej do tysiąca
kilometrów kwadratowych) nazywamy powodziami lokalnymi.
Przykłady powodzi lokalnych:
- powódź opadowa w Gdańsku w czerwcu 2001 r. oraz innych
dużych miastach Polski
- powódź w zlewni górnej Nidzicy we wrześniu 1995 r.
Powodzie katastrofalne
Przyjęto że do kategorii powodzi katastrofalnych zaliczamy te
przypadki, gdy zaistniały wysokie szkody materialne i/lub
zginęli ludzie. Ten ostatni warunek decyduje iż powódź
katastrofalna może mieć nie tylko charakter ogólnokrajowy (np.
powódź opadowa 1980 r.), regionalny (np.powódź roztopowa
1979 r.), ale również lokalny. Taki przypadek wystąpił np. w
zlewni Białej Glucholazkiej w roku 1998. Lokalna powódź
wywalana intensywnym opadem o małym zasięgu spowodowała
śmierć kilku osób.
Analiza okresów występowania powodzi różnych typów
genetycznych
Powodzie regionalne
Powodzie opadowe. Zdecydowana większość wystąpień w
cieplej porze roku od maja do września, a w szczególności w
czerwcu i lipcu. Brak wystąpień w grudniu, jeden przypadek w
styczniu i pojedyncze przypadki w okresach luty – kwiecień i
październik – listopad. Ogółem w okresie 1946-2001
zidentyfikowano 31 przypadków powodzi opadowych o zasięgu
regionalnym. Regionalne powodzie opadowe występują
najczęściej w dorzeczach górnej Odry i Wisły, a stosunkowo
rzadko w obszarze Pomorza i Mazur. Niemniej brak w Polsce
obszaru, w którym nie zanotowano regionalnej powodzi
opadowej. Największy zasięg terytorialny w okresie
powojennym miała powódź letnia w 1980 r. kiedy to zalane były
tereny o łącznej powierzchni 1,7 mln. ha. Natomiast największe
straty materialne w okresie powojennym ok. 1,6 % PKB
spowodował powódź opadowa w 1997 r., kiedy zalane były 0,5
mln. ha.
Powodzie roztopowe i roztopowo - opadowe. Najczęściej
występują w marcu. Ponadto jeden przypadek w lutym i trzy
przypadki w styczniu. Ogółem w okresie 1946-2001
zidentyfikowano 29 przypadków powodzi roztopowych i
roztopowo – opadowych o zasięgu regionalnym. Liczba
powodzi roztopowych i roztopowo – opadowych o zasięgu
regionalnym jest podobna jak liczba powodzi opadowych.
Jednakże szkody i zagrożenia związane z tymi powodziami są
istotnie mniejsze, niż w przypadku powodzi opadowych.
Jedynie dwie spośród tych powodzi zaliczono do wydarzeń
katastrofalnych (1979,2001). Powódź w 1979 r. była druga w
powojennym okresie pod względem wielkości powierzchni
terenów zalanych (ok. 1 mln. ha)
Powodzie sztormowe. Zdecydowana większość wystąpień w
okresie jesienno – zimowym listopad – luty. Jedynie dwa
przypadki w marcu. Powodzie sztormowe występują średnio co
1,5 roku. Powodzie te najczęściej rozpoczynają się od lokalnego
spiętrzenia ujściowych odcinków rzek przymorza. W przypadku
jednoczesnego wystąpienia wezbrań o innej genezie mogą
przekształcić się w powodzie o zasięgu regionalnym, a nawet w
powodzie katastrofalne w przypadku zalania terenów o
rozwiniętej infrastrukturze.
Powodzie zatorowe. Ogółem w okresach 1946-2001
zidentyfikowano 6 przypadków powodzi zatorowych o zasięgu
regionalnym. Powodzie zatorowe o zasięgu regionalnym
wystąpiły na Wisłoku, Sanie, Wiśle środkowej i dolnej, Bzurze,
Bugu i Warcie. Powodzie tego typu występują często, ale
zazwyczaj mają charakter lokalny. Tylko dwie powodzie
zatorowe zaliczano do wydarzeń katastrofalnych w 1947 i w
1982 (ta ostatnia w zasięgu cofki Stopnia Wodnego
Włocławek). Stosunkowo niewielkie, sumaryczne szkody, jakie
w rozważnym wieloletnim okresie wywołały powodzie
zatorowe można uzasadnić następującymi faktami:(1) Silne
zanieczyszczenie rzek polskich, a w szczególności zrzuty wód
podgrzanych i zasolonych oraz występowanie stosunkowo
ciepłych i krótkich zim spowodowało istotne zmniejszenie (w
porównaniu np. z okresem przed II wojną światową)
intensywność zjawisk lodowych na rzekach.(2) Regulacja
szczególnie zatorogennych odcinków rzek takich jak np.
fragmenty Wisły środkowej ułatwia spływ lodów i zmniejszyła
częstotliwość powstania zatorów. (3) W szczególnie
niebezpiecznych odcinkach ujściowych Odry i Wisły oraz w
cofce Stopnia Włocławek utrzymywana jest flota lodołamaczy,
co na ogół skutecznie zapobiega tworzeniu się groźnych
zatorów.
Powodzie lokalne
Powodzie opadowe. Zdecydowana większość wystąpień miała
miejsce w cieplej porze roku od maja do września, a w
szczególności w czerwcu i lipcu. W pozostałych miesiącach
sporadyczne przypadki wystąpień. Ogółem powodzie opadowe
stanowiły 72 % przypadków powodzi lokalnych.
Powodzie roztopowe. Najczęściej występowały w zimie i na
wiosnę. Ogółem powodzie roztopowe stanowiły 5 %
przypadków.
Powodzie roztopowo – opadowe. Występowały w okresie
zimowym i wiosennym. Ogółem powodzie roztopowo –
opadowe stanowiły 3 % przypadków.
Powodzie zatorowe. Wywołane głównie spiętrzeniem lodu
spływającego ciekiem zarówno w początkowej jak i w
końcowej fazie zjawisk lodowych tj. w miesiącach od grudnia
do kwietnia. Ogółem powodzie zatorowe stanowiły 13 %
przypadków.
Powodzie powstałe w wyniku awarii budowli wodnych.
Zidentyfikowano 18 przypadków tego rodzaju powodzi
lokalnych co stanowi 7 % ogółu przypadków powodzi
lokalnych. W większości były to przypadki o genetycznym
charakterze mieszanym, kiedy awaria budowli nastąpiła w
czasie trwania powodzi o innej genezie.
Polecamy darmowe prace mgr - serwis z pracami mgr za darmo – głównie prace
magisterskie, ale też licencjackie i inżynierskie
2.2. Przyczyny powodzi
Jak powiedziano wyżej, wezbrania wywołują powódź tylko
wówczas, gdy wody wezbraniowe zalewają tereny użytkowane
przez człowieka w taki sposób, że zalanie powoduje szkody.
Powtórzmy więc, że najskuteczniejszą metodą ochrony przed
powodzią jest zaniechanie użytkowania przez człowieka
terenów zalewowych w sposób podatny na szkody wywoływane
zalaniem. Niestety słuszna zasada "odsunąć człowieka od
wody", może być stosowana tylko w ograniczonym zakresie.
Zarówno w Polsce jak i w innych krajach, historyczne miasta i
centra cywilizacji rozwijały się w dolinach rzek, często na
terenach zalewowych. Nierealne jest przeniesienie Wrocławia,
Krakowa, Warszawy, czy Gdańska na teren bezpieczny.
Natomiast możliwe i niezbędne jest ograniczenie zabudowy
terenów zalewowych w przyszłości
W Polsce znakomita większość terenów zalewowych
użytkowanych, w sposób wrażliwy na skutki zalania - jest
chroniona wałami. Większe powodzie są zazwyczaj
spowodowane awariami obwałowań podczas wezbrań. Niektóre
doliny rzeczne, zwłaszcza w górach i na podgórzu, są chronione
poprzez zbiorniki retencyjne. Jeżeli pomimo istnienia
zbiorników, występują szkody powodziowe w dolinach
bezpośrednio poniżej zbiorników oznacza to, że zbiornik nie
spełnił przypisanych mu funkcji przeciwpowodziowych.
Lokalna powódź wywołana nawalnym deszczem może wystąpić
w każdym punkcie kraju, nawet jeśli nie ma tam rzeki. Silnie
zagrożone są wszystkie miasta (ściślej zabudowane tereny
zalewowe) położone w dolinach rzek górskich. Duże rzeki
podgórskie (np. górna Wisła, Górna Odra) oraz duże rzeki
nizinne, stanowią również silne zagrożenie. W rzekach tych
występują wielometrowe wezbrania, a ich doliny są gęsto
zaludnione i znajdują się w nich największe miasta (np.
Wrocław, Kraków, Warszawa, Gdańsk, Racibórz, Opole Brzeg i
wiele innych,). Doliny takie są zazwyczaj chronione wałami, co
zmniejsza zagrożenie małymi i średnimi wezbraniami, lecz nie
zabezpiecza przed wezbraniami katastrofalnymi. Do terenów
szczególnie zagrożonych zaliczyć należy Żuławy delty Wisły,
na których położone są częściowo wielkie miasta Gdańsk i
Elbląg.
celem ochrony przeciwpowodziowej jest:
1. ochrona życia ludzi;
2. minimalizacja szkód społeczno – ekonomicznych i
środowiskowych
wywołanych
powodziami
(środowisko
traktowane
jest
szeroko
z
uwzględnieniem zarówno środowiska przyrodniczego
jak i kulturowego).
Kolejność w jakiej wymienione zostały powyższe dwa cele,
wyznacza ich hierarchię. Wydaje się, że jest ona niezwykle
ważna. Dlatego w rozważaniach nad strategią ochrony
przeciwpowodziowej, należy uwzględniać wszystkie powodzie
będące przyczyną śmierci ludzi. Również powodzie, które
spowodowały istotne szkody społeczno – ekonomiczne i
środowiskowe.
Wszędzie tam, gdzie występują wezbrania, a w terenie
zalewowowym chronionym środkami technicznymi i
niechronionym mieszkają i gospodarują ludzie, istnieje
zagrożenie powodziowe i powódź prędzej czy później wystąpi.
Ze stwierdzenia powyższego wynika konieczność:



rozbudowy niezawodnych systemów ostrzegawczo –
alarmowych;
utrzymywania sprawnych służb ratowniczych;
prowadzenia edukacji uświadamiającej mieszkańcom
zagrożenie i sposoby właściwego zachowania się w
obliczu powodzi.
Są to zalecenia zawsze aktualne i ważne, niezależnie od wyboru
strategii ochrony przeciwpowodziowej. Miast i osiedli
położonych w dolinach rzek nie można przenieść w tereny
bezpieczne, zaś możliwość eliminacji zagrożeń poprzez
techniczne środki ochrony - jest utopią
2.3 Analiza wybranych powodzi na terenie Polski –czy technika
chroni przed powodziami
Na początku XIX w. rozpoczęto systematyczne obserwacje
wahań stanów wody, co pozwoliło na zebranie dokładniejszych
danych o rozmiarach powodzi. Największą znaną wówczas
powodzią w Polsce, pod względem wysokości wezbrania jak i
zasięgu terytorialnego, było wezbranie w sierpniu 1813 r., które
wystąpiło najsilniej na górnej Wiśle i Dunajcu oraz jako jedno z
największych na środkowej Wiśle (spowodowało wielką
katastrofę w jej delcie).
Następną powódź spowodowało wezbranie w lipcu 1844 r., z
najwyższym stanem wody w Warszawie i w całym biegu
środkowej Wisły od Puław do Włocławka. Znaczny wpływ
miały tu wody wniesione przez Wieprz i Pilicę. Później
nastąpiły powodzie w latach 1854 i 1855 w dorzeczach Odry i
Warty o najwyższym maksimum na Odrze od Wrocławia do
Słubic (1854) i na Warcie pod Poznaniem (1855).
Największy po 1813 r. Zasięg terytorialny miała powódź w
marcu 1888 r. Objęła ona prawie całą nizinną część Polski.
Znaczną powodzią było wezbranie na górnej Wiśle i Odrze w
lipcu 1903 r.
Na specjalną uwag zasługuje powódź lipcowa 1934 r.,
obejmująca zasięgiem środkową część Podkarpacia. W lipcu
1939 r., wystąpiła powódź w dorzeczu górnej Odry (nie miała
szerokiego zasięgu terytorialnego).
W 1958 r., nastąpiła groźna powódź roztopowa (kwiecień) w
dorzeczach Narwi i Bugu, a także powódź opadowa (czerwiec,
lipiec) w górnych dorzeczach Wisły i Odry.
Po 12 latach (lipiec 1970) górną Wisłę nawiedziła powódź
opadowa. Nastąpiło przerwanie wałów, m.in. w ujściach Raby i
Dunaju. Bardzo duże straty były jeśli chodzi o użytki rolne, urz.
Komunikacyjne i budynki. Powódź roztopowa w marcu i
kwietniu 1976 r., gł. w dolnej Wiśle oraz Narwi i Bugu
spowodowana była istnieniem pokrywy lodowej w rejonie
Płocka, która spowodowała spiętrzenie wód ponad stan
najwyższy; zator ten usunęły lodołamacze. Powódź ta
spowodowała liczne podtopienia.
Groźna w skutkach okazała się powódź z 1980 r., wywołana ona
była obfitymi opadami letnimi; objęła ona takie rejony jak
Kujawy, Pomorze oraz górne dorzecze Odry (miała szeroki
zasięg). Na początku czerwca zostały przekroczone stany
alarmowe na dopływach środkowej Wisły oraz w dorzeczach
Bobru i Nysy Łużyckiej, a także Noteci.
Największym echem odbiła się w kraju powódź zatorowa Wisły
w rejonie Płocka na przełomie 1981 i 1982 r. W wyniku
naprzemiennych mrozów i odwilży w większości rzek kraju
utworzyły się zatory lodowo-śryżowe. W przypadku dolnej
Wisły powstaniu zatorów sprzyjały przeszkody w cofce
spiętrzenia rzeki (płycizny, wyspy, zadrzewienia) . Gruba
pokrywa śnieżna utrudniała jej łamanie i rozbijanie materiałem
wybuchowym. Spiętrzenie wody w tym rejonie przekroczyło
maksima rzeki, zalewając lewobrzeżną dzielnicę Płocka
(Radziwie), powodując przerwy wałów przeciwpowodziowych i
szlaków komunikacyjnych. W rok później (01.93 r.) wystąpiła
na wybrzeżu Bałtyku powódź sztormowa. Objęła ona swym
zasięgiem Żuławy Wiślane i Półwysep Helski. Powódź opadowa
w sierpniu 1985 r. nawiedziła górne dorzecze Odry. Pod wodą
znalazły się doliny górnej Warty i Prosny, a także górnej Wisły.
Bardzo groźny pod względem powodzi był1987 r. Najpierw
wystąpiła powódź roztopowa z zatorami lodowo-śryżowymi w
dorzeczu Odry, a następnie w dorzeczu Wisły. Właściwe
roztopy pojawiły się w połowie lutego, powodując powstanie
zatorów i przerwy wałów przeciwpowodziowych. W maju tego
roku pojawiły się ulewy o charakterze burzowym w
południowo-wschodniej części kraju (Dunajec, Wisłoka,
Wisłok), które po kilku dniach objęły dorzecze górnej Wisły, a
częściowo Odry. Powódź ta spowodowała duże straty w
rolnictwie, gosp. komunalnej i mieszkaniowej.
W 1991 r. w górnych dorzeczach Odry i Wisły w maju
wystąpiła powódź, która zniszczyła pola uprawne, urz.
Melioracyjne, drogi, mosty, budynki, a nawet ujęcia wody i
oczyszczalnie ścieków. Ponowne ulewne deszcze wystąpiły na
południu kraju (06) w górnych dopływach Wisły powyżej
Dunajca; w dorzeczu Odry zaobserwowano wezbrania
dopływów lewobrzeżnych-od Bystrzycy do Nysy Łużyckiej.
Wiosną 1994 r. dość groźna była powódź spowodowana
początkowo odpływem wód roztopowych, a następnie
pojawieniem się obfitych opadów w południowo-zachodniej i
południowej części kraju. Powódź ta trwała bardzo długo.
Również następny 1995 r. nie był wolny od groźnych zjawisk
powodzi. Wystąpiły one w dorzeczu Nysy Łużyckiej na
przełomie stycznia i lutego (odpływ wód roztopowych), a w
lecie-czerwiec i lipiec-na skutek ulewnych opadów, powodując
przekroczenie stanów alarmowych.
Powódź lipcowa 1997 r. i sposoby przeciwdziałania
Przyczyną powodzi były obfite i rozległe opady, które wystąpiły
trzykrotnie w ciągu miesiąca. Pierwsza fala opadów natrafiła na
grunt zwilżony opadami w czerwcu-o niewielkich zdolnościach
retencyjnych. Opady, obejmujące ogromny obszar południowozachodniej części kraju oraz całe Morawy (Czechy), były
wyjątkowo obfite, przekraczały nawet 370mm (6-7 VII), tj.
ponad połowę średniego rocznego opadu w Polsce. W górnym
dorzeczu Odry opady (4-9 VII)osiągnęły 454mm, a nawet
586mm (Lysa Hora); są to wielkości dotąd niespotykane. W
drugiej fali opadów (15-23 VII)zanotowano do 200mm w
Sudetach, a wreszcie trzecia fala przekroczyła 100mm w
Małopolsce. Tak wielkie opady w górnych dorzeczach Odry i
Wisły musiały wywołać odpływ katastrofalny, dający stany
wody przekraczające wszelkie dotychczasowe absolutne
maksima, które i tak przewyższały wody stuletnie.
Katastrofa powodziowa- wg opracowania IMGW- objęła
najpierw górne dorzecze Odry (Czechy), wzmożona
opróżnianiem zbiorników retencyjnych. Fala ta dotarła wkrótce
do Wrocławia, gdzie wszelkie zabezpieczenia
przeciwpowodziowe okazały się niedostateczne. W dalszym
biegu rzeki sytuację pogorszyła kolejna fala wezbraniowa
pochodząca głównie z lewobrzeżnych dopływów Odry (Nysa
Kłodzka, Kaczawa, Bóbr, Nysa Łużycka).
Należy tutaj dodać, że ta sytuacja powodziowa określana jako
bardzo groźna zmusiła organa gospodarki wodnej do
wypuszczenia ze zbiornika w Nysie ponad dwukrotnie
większego przepływu niż dotychczasowe jego maksimum w
latach poprzednich. Przekroczenie dotychczasowego
absolutnego maksimum stanów wody zaobserwowano także w
górnym biegu Warty i należy tylko zawdzięczać dużemu
zbiornikowi w Jeziorsku wyraźne spłaszczenie fali powodziowej
w dalszym biegu rzeki.
Sytuacja powodziowa w dorzeczu górnej Wisły nie była tak
groźna. Należy tu podkreślić wyraźną rolę łagodzącą oddanego
do użytku tuż na początku sytuacji powodziowej zbiornika
retencyjnego w Czorsztynie.
Z przeglądu powodzi historycznych w Polsce wynika, że
zjawiska takie zdarzały się już w naszych dziejach. Niestety,
porównanie ze zjawiskami w latach dawnych jest utrudnione z
uwagi na brak jednorodności materiału obserwacyjnego.
Powódź z lipca 1997 roku znacznie przekroczyła rozmiary
dotychczasowych powodzi katastrofalnych nie tylko pod
względem wielkości samego zjawiska, lecz także pod względem
szkód gospodarczych i społeczno-moralnych- dotknęła obszary
o znacznym stopniu zagospodarowania.
Katastrofalna Powódź lipcowa 1997 r. wykazała, wbrew dość
powszechnemu mniemaniu, że najpowszechniejszy środek
ochrony przed powodzią jakim są wały przeciwpowodziowe nie
mogą w pełni zapewnić należytego bezpieczeństwa. Nie można
bowiem budować wałów o wysokości przekraczającej stany
wód o prawdopodobieństwie występowania kilkusetletnim.
Wnioski jakie wyłaniają się z analizowanego tematu skłaniają
się głównie w kierunku dążenia do zwiększenia zdolności
retencyjnej, zwłaszcza górnych części dorzeczy karpackich
dopływów Wisły i sudeckich dopływów Odry. Służyć temu ma
zwiększenie stopnia ich zalesienia, budowy urządzeń
przeciwerozyjnych, a nade wszystko budowy dalszych
zbiorników retencyjnych, pozwalających na co najmniej
dwukrotne zwiększenie pojemności retencyjnej do ok. 12-15%.
Odpływu rzecznego rzek polskich. Pozwoli to na pewne
regulowanie odpływu wezbraniowego.
Ponadto należałoby opracować plan zabudowy zbiornikowej w
Polsce , tym bardziej, że możliwości lokalizacyjne są u nas
ograniczone przez postępującą zabudowę dolin rzecznych.
Pilnej aktualizacji wymaga prawo wodne w odniesieniu do
ograniczenia zabudowy terenów zalewowych. To właśnie ta
zabudowa stała się przyczyną większości szkód powodziowych
w lipcu 1997 roku. Aspekt ten wiąże się z tworzeniem polderów
zalewowych w dolinach rzek, które powinny wspomaga
zbiorniki retencyjne w obniżaniu szczytów wezbrań.
Niestety rzeczywistość jest inna, a mianowicie ustanowiony
niegdyś system polderów zalewowych w środkowym biegu
Odry został zaniedbany, a doraźne próby prowizorycznego
tworzenia takich polderów napotkały sprzeciwy okolicznej
ludności. Poldery powinny być objęte gospodarką łąkowopastwiskową, co pozwala je wykorzystywać w okresach
międzypowodziowych.
Wreszcie należy pamiętać i to w szczególnym stopniu o
właściwej roli meteorologiczno- hydrologicznej osłony
przeciwpowodziowej, pozwalającej na bardzo szybką i wczesną
organizację walki przeciwpowodziowej. Stan tej osłony jest
często dalece niewystarczający, a związane jest to z brakiem
środków na wyposażenie służby hydrometeorologicznej we
współczesny sprzęt pomiarowo- obserwacyjny i łącznościowy, a
istniejące posterunki ulegały wręcz likwidacji przez żywioł
powodzi. Należy tutaj podkreślić, że osłona
hydrometeorologiczna stanowi pierwszy oręż w sprawnym
działaniu systemu walki z powodzią.
Jak wynika z powyższego przeglądu występowania powodzi w
Polsce, zjawisko to jest u nas dość rozpowszechnione.
Wezbrania rzek polskich przynoszące szkody powodziowe
występują średnio co 3-3,5 roku. Do powodziowych można więc
zaliczyć wody wielkie o prawdopodobieństwie występowania
<30%, z kolei wody o prawdopodobieństwie <10% stanowią już
wezbrania katastrofalne, pojawiające się nie częściej niż co 10
lat. Nic dziwnego, że każda wielka powód przybiera charakter
klęski żywiołowej i wywołuje żywy oddźwięk w
społeczeństwie. Pojawiają się też liczne spekulacje co do
przyczyn jej wystąpienia, możliwości dostatecznie wczesnego
przewidzenia, a wreszcie skutecznej ochrony przed skutkami
żywiołu i zapobieżenia podobnym zjawiskom w przeszłości.
Polecamy darmowe prace mgr - serwis z pracami mgr za darmo – głównie prace
magisterskie, ale też licencjackie i inżynierskie
4.
Nowoczesna i skuteczna ochrona przeciwpowodziowa wymaga
planowania i podejmowania interdyscyplinarnych działań w
skali całej zlewni. Wiąże się to często z koniecznością
przełamania wielu schematów i innego spojrzenia na sposób
użytkowania rzek i ich dolin. Skuteczny system ochrony
przeciwpowodziowej musi bowiem uwzględniać naturalne
procesy i zjawiska, a także obejmować działania w wielu
dziedzinach, m.in. w planowaniu przestrzennym, gospodarce
wodnej, gospodarce leśnej, a nawet rolnictwie (odpowiednia
zmiana zabiegów agrotechnicznych czy sposobu użytkowania
gruntów na terenach nadrzecznych).
Organizacja ochrony przed powodzią wymaga obecnie
konkretnych rozwiązań legislacyjnych, odpowiedniego systemu
prognoz i wczesnego rozpoznania zagrożenia, a także edukacji
lokalnych społeczności, żyjących na terenach zagrożonych
zalaniem. Tylko tak kompleksowe działania mogą efektywnie
przyczynić się do zmniejszania skutków powodzi. Czysto
techniczna ochrona przed powodzią, oparta głównie na
obwałowaniach i zbiornikach retencyjnych, wielokrotnie
zawiodła w przypadku wód katastrofalnych. Analiza
największych europejskich powodzi wykazała ponadto, że to
właśnie regulacja rzek, ich wąskie obwałowywanie i budowa
zapór oraz związana z tym utrata naturalnych obszarów
zalewowych przyczyniły się do zwiększenia częstotliwości i
skutków wielkich powodzi. Jako przykład służyć może sytuacja,
w jakiej znalazły się miasta nad środkowym Renem, które –
wcześniej zagrożone powodzią raz na 200 lat – są obecnie, po
regulacji Renu i budowie stopni wodnych, zagrożone wodą 50letnią.
Środki ochrony przed powodzią
Środki ochrony od szkód powodziowych mogą być różne:
techniczne, administracyjne i ekonomiczne.
Do środków technicznych należy budownictwo wodne, mające
na celu ochronę przed powodzią oraz sygnalizację i
prognozowanie wezbrań. Środki techniczne leżą przeważnie w
gestii inżynierów budownictwa wodnego bądź melioracyjnego.
Środki administracyjne obejmują zarządzenia władz, mające na
celu zwiększenie bezpieczeństwa przeciwpowodziowego i
działalność doraźną przed powodzią i w czasie powodzi.
Do środków ekonomicznych zaliczamy asekuracje
(ubezpieczenia bezpośrednie) i reasekuracje (ubezpieczenia
pośrednie).
Ochrona przeciwpowodziowa obejmuje zespół środków
służących do zapobiegania powodziom lub do ograniczenia ich
rozmiarów i skutków. Pod względem stosowanych środków
technicznych, ochrona przeciwpowodziowa dzieli się na
ochronę czynną i bierną.
Ochrona czynna polega głównie na tworzeniu na drodze
przepływu fali powodziowej systemu zbiorników retencyjnych,
przechwytujących przepływy grożące powodzią.
Należy do niej również tzw. retencyjne przysposobienie zlewni,
obejmujące następujące zadania:
zwiększenie powierzchni zalesienia
zwiększenie zdolności retencyjnej małych zbiorników
wiejskich, stawów i cieków wodnych;
właściwą agrotechnikę i agromeliorację.
Ochrona bierna polega na zabezpieczeniu obszarów
zagrożonych powodzią przed jej skutkami. Składa się ona
głównie na uregulowaniu zwartego koryta i ochronie terenów
przyległych za pomocą wałów. Zaliczamy tu także kanały ulgi
oraz poldery przepływowe, które spełniają podobną rolę.
Zbiorniki retencyjne
Najbardziej skutecznym sposobem walki z powodziami jest
budowa zbiorników retencyjnych za pomocą przegród
dolinowych. Pod osłoną przegrody (zapory) tworzymy pewną
pojemność w celu zatrzymania dopływających fal
powodziowych i w ten sposób zapobiegamy formowaniu się
wezbrania powodziowego na cieku poniżej przegrody.
Zatrzymaną wodę można wypuścić, gdy minie zagrożenie
powodziowe lub w sprzyjających okolicznościach wykorzystać
do celów gospodarczych w okresie późniejszym. Zbiorniki
wyrównują przepływ w cieku, zmniejszają kulminację podczas
wezbrań i łagodzą głębokość niżówek. Zadanie to mogą spełniać
tym łatwiej, im większa jest ich pojemność w stosunku do
zlewni zasilającej. Zbiorniki są budowlami kosztownymi,
wymagającymi odpowiedniego przygotowania dokumentacji i
przedsiębiorstw wykonawczych. Zbiorniki należy lokalizować
tam, gdzie warunki geologiczne są sprzyjające i gdzie wydatek
na budowę zbiornika równoważy się z zaoszczędzeniem strat
spowodowanych powodziami albo korzyściami płynącymi z
użycia zretencjonowanej wody do celów gospodarczych
Składa się ona głównie na uregulowaniu zwartego koryta i
ochronie terenów przyległych za pomocą wałów. Zaliczamy tu
także kanały ulgi oraz poldery przepływowe, które spełniają
podobną rolę.
W Polsce liczba zbiorników jest stosunkowo mała jak na
istniejące potrzeby. Niezbędna pojemność wszystkich
zbiorników sztucznych w Polsce, z uwzględnieniem potrzeb
ochrony przeciwpowodziowej oraz innych potrzeb gospodarki
wodnej, jest określana na 5 - 6 mld m3, w tym rezerwa
powodziowa ma wynosić 1,5 - 2mld m3.
Oprócz zbiorników średnich i dużych, których zapory
przekraczają na ogół wysokość 10m, istotną rolę w ochronie
przed powodzią mogą pełnić małe zbiorniki wiejskie.
Rodzaje stref przeciwpowodziowych w zbiornikach
W zbiornikach wielozadaniowych na strefę retencyjną
przeciwpowodziową przeznacza się wierzchnią część zbiornika .
Strefę tę można podzielić na trzy warstwy:
rezerwę przeciwpowodziową stałą, między najwyższym
poziomem ubytkowym a koroną przelewu;
rezerwę przeciwpowodziową operatywną, między koroną
przelewu a poziomem operatywnym;
rezerwę przeciwpowodziową forsowaną, między poziomem
rezerwy operatywnej a najwyższym poziomem przeciążenia.
Ponadto w zbiornikach wielozadaniowych można wyróżnić:
rezerwę przypadkową, której wielkość· zależy od chwilowego
stanu napełnienia zbiornika; jest ona zawarta między aktualnym
napełnieniem a napełnieniem przy najwyższym poziomie
ubytkowym;
rezerwę wymuszoną, uzyskiwaną przez częściowe opróżnienie
zbiornika w strefie pojemności użytkowej , przed nadejściem
fali powodziowej. Rezerwa ta może być uwzględniana tylko w
przypadku gdy dysponuje się prognozą dopływu i
zorganizowaną sygnalizacją przeciwpowodziową.
Zbiorniki inundacyjne i poldery
Zbiorniki inundacyjne lub poldery stanowią szczególny rodzaj
zbiorników i występują licznie w dolinie Odry. Są to obszary
retencyjne, które mogą być zalewane w czasie wezbrań do
wysokości poziomu wody w korycie międzywala Obszary
otoczone wałami ochronnymi są zalewane bądź samoczynnie
przez odcinkowe obniżenie korony wału po przekroczeniu
określonego stanu wody, bądź mogą mieć urządzenia sterowane
typu jazowego. W zależności od sposobu napełniania wodą
zbiornika inundacyjnego rozróżnia się poldery stałe i poldery
przepływowe.
Oprócz wałów ochronnych lub ograniczających zalew i
urządzeń wlotowych oraz wypustowych, na polderach musi być
wykonany odpowiedni system odwadniający, który powinien
bardzo skutecznie działać po przejściu wezbrania.
Retencyjne przysposobienie dorzecza.
Podobny efekt jaki dają zbiorniki można uzyskać przez
zwiększenie zdolności retencyjnej dorzecza. Jest to szczególnie
wskazane wtedy, gdy nie ma warunków do budowy zbiorników.
Retencyjne przysposobienie dorzecza i budowa zbiorników
powinny być zastosowane równocześnie.
Powiększenie retencji zlewni osiągamy przez zwiększenie
powierzchni zalesienia, podpiętrzenie wód w ciekach
naturalnych, stawach i jeziorach, oraz przez odpowiednią
agrotechnikę i nawożenie (orka przed zimą i na dużą głębokość
zwiększa retencję wodną; orka wzdłuż warstw utrudnia spływ
wody po pochyłościach terenu i ułatwia wsiąkanie wody w
grunt).
Regulacja rzek
Regulacja rzek i potoków polega na tworzeniu trwałych i
regularnych brzegów koryta i utrwalaniu dna. Zabiegi takie
gruntownie poprawiają warunki hydrauliczne przepływu wody i
upodabniają ciek naturalny do kanału sztucznego. Woda może
odpływać szybciej, bez przeszkód i nie czyniąc zniszczeń;
spływanie kry lodowej odbywa się sprawniej, gdyż zmniejsza
się niebezpieczeństwo tworzenia zatorów.
Kanały ulgi
Nadmierna ścieśnienie przekroju poprzecznego cieków,
zmniejszenie spadku podłużnego za pomocą progów, stopni i
jazów podnoszą zwierciadło wielkiej wody. Przy zwartej
osiedlowej lub miejskiej zabudowie zwiększa się przez to
groźba powodzi. Jeżeli z uwagi na zabudowę nie można
zwiększyć przekroju poprzecznego koryta, aby zwiększyć
przepustowość, radykalnym środkiem są kanały ulgi,
przejmujące część przepływu powodziowego odrębną trasą. Są
dlatego nazywane również kanałami przeciwpowodziowymi.
Istnieją w Polsce w dolinie Warty w Śremie, Koninie, Kole i
Poznaniu oraz w dolinie Odry w Raciborzu, Opolu i Wrocławiu.
Obwałowanie
Obwałowanie rzek ma na celu ochronę terenów przed ich
zalaniem przez uformowaną falę wezbraniową. Jest to
najpowszechniejszy i najprostszy sposób ochrony przed
powodzią (znany i stosowany od starożytności). Jednak
skuteczność tego sposobu nie może być gwarantowana
ponieważ zawsze istnieje potencjalne ryzyko uszkodzenia czy
przerwania wału lub przelania się wody przez wał np. wskutek
utworzenia się zatoru.
Oceniając techniczne środki przeciwpowodziowe, możemy
przyjąć, że budowa zbiorników retencyjnych, polderów stałych i
przysposobienie zlewni mają charakter zapobiegawczy, gdyż nie
dopuszczają one do powstania wezbrań. Regulacja rzek, kanały
ulgi i poldery przepływowe są środkami o działaniu
łagodzącym, zmniejszającym szkodliwy wpływ wezbrań.
Obwałowanie daje efekt doraźny, jednak nie zawsze i nie na
długo, gdyż nie usuwa przyczyny szkód.
5.1. Stan istniejący ochrony przeciwpowodziowej w Polsce
Stan ten można scharakteryzować ogólnie w sposób
następujący:
a) Szkody powodziowe wyrażone w jednostkach rzeczowych
rosną w czasie.
b)Nie stwierdzono w ciągu ostatnich 70 lat zauważalnego
wzrostu rozmiarów i częstotliwości wezbrań powodziowych
(Stachy i in., 1994).
c) Ochrona przeciwpowodziowa rozumiana jest głównie jako
budowa lub modernizacja obwałowań, budowa zbiorników i
innych urządzeń technicznych; wzrost nakładów na te
przedsięwzięcia nie przyniósł, jak dotychczas, zmniejszenia
lub zahamowania wzrostu strat powodziowych.
d)Budowa obwałowań i innych urządzeń technicznych
powoduje złudzenie zwiększonego bezpieczeństwa i
ignorowanie zagrożenia powodziowego w dolinach
obwałowanych ze strony ludności, podmiotów gospodarczych
i władz. Złudzenia te zostają rozwiane przy każdej większej
powodzi gdy następują awarie wałów i zwiększone szkody.
Nie zmienia to jednak w niczym istniejącego nastawienia - odpowiedzią na ostatnią powódź jest podnoszenie i wzmacnianie
wału.
e) Główną więc przyczyną rosnących szkód powodziowych jest
wzrost zasiedlenia, zabudowy i zainwestowania na terenach
zagrożonych, przy czym napór ludności i inwestorów
powodujący ten wzrost nie napotyka na przeciwdziałanie ze
strony władz. Nieznane są nam decyzje władz terenowych
zmierzające do powstrzymania tego naporu, natomiast znane
są liczne przykłady zabudowy niekontrolowanej. W praktyce
okazuje się, że mimo wysokich kosztów, łatwiej jest
wybudować wał lub inny obiekt inżynierski, niż skłonić
mieszkańców na terenach zagrożonych do przesiedlenia lub
inwestorów do zrezygnowania z zamierzonej lokalizacji
zakładu na tym terenie zwłaszcza, gdy inwestor deklaruje
stworzenie nowych miejsc pracy.
f) W miastach nadrzecznych obserwuje się proces zmniejszania
przepustowości
koryta
wielkiej
wody
poprzez
niekontrolowaną zabudowę, wysypiska, rozrost drzew i
krzewów. Bywa, że władze miejskie zamiast zapewnienia
przepustowości i przygotowania na przejście wielkiej fali
powodziowej, poszukują ekspertów, którzy gotowi byliby
udowodnić, że dotychczasowe oszacowania przepływów
maksymalnych mogą być obniżone przy uwzględnieniu pracy
zbiorników lub innych przyczyn. O ile nam wiadomo
takie tendencje pojawiły się w Krakowie i we Wrocławiu.
Innymi słowy, zamiast możliwie
poprawnie i realistycznie
ocenić stopień zagrożenia i do niego się przygotować, usiłuje
się
na papierze wielkość tego zagrożenia obniżyć, co w rezultacie
zwalniałoby władze od
podjęcia niezbędnych działań.
g)W istniejącym prawodawstwie jak i w praktycznej
działalności lokalizacyjnej i w zagospodarowaniu dolin
rzecznych na dzień dzisiejszy nie istnieją żadne ograniczenia
w zabudowie i zagospodarowaniu dolin rzecznych
uwzględniające ryzyko zagrożenia powodziowego w dolinach
obwałowanych. W istniejących i opracowywanych planach
zagospodarowania przestrzennego nie wyodrębnia się
obszarów zagrożonych, a wał przeciwpowodziowy traktuje się
jako budowlę trwałą, zapewniającą należyte bezpieczeństwo.
Powoduje to nieograniczony wzrost zabudowy i w
konsekwencji zwiększa podatność na straty. Również nowa
ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym z dnia 7 lipca
1994 r. (Dz. U. z 1994r. Nr. 89, poz 415) traktuje tereny
obwałowane jako bezpieczne i nie ogranicza możliwości
rozwoju zabudowy na tych terenach.
h)Powstrzymanie omawianego procesu wzrostu potencjalnych
strat wydaje się możliwe, wymaga jednak odpowiednich
uregulowań prawnych, edukacji i zmiany nastawienia
ludności, władz i potencjalnych inwestorów. Nierealna jest
zapewne istotna zmiana istniejącej zabudowy większych
miast, zespołów zabytkowych i cennych obiektów kultury,
natomiast możliwe wydaje się powstrzymanie procesu dalszej
zabudowy.
i) Wydaje się, że w systemie operacyjnych planów
bezpośredniej ochrony przeciwpowodziowej zbyt mało uwagi
poświęca się analizie możliwych sytuacji awaryjnych przy
powodzi i koniecznych przygotowań podobnych na przykład
do stosowanych w m. Bonn. Niedostateczna jest rozbudowa
systemu informacji i ostrzeżeń, szkolenia zagrożonej ludnosci
i planów ewakuacji. Sytuacji takich nie da się uniknąć,
pomimo optymistycznych zapewnień niektórych ekspertów.
Koniecznym warunkiem przygotowań jest zapewnienie
niezawodnych,
zdublowanych
środków
łączności,
rezerwowych źródeł zasilania, komputeryzacji ważniejszych
procesów przetwarzania danych i podejmowania decyzji oraz
przeszkolonego, kompetentnego personelu. Naszym zdaniem
obecny stan wyposażenia KP i przygotowania personelu nie
odpowiada współczesnym wymaganiom.
j) Koordynacja działań przeciwpowodziowych w skali dorzecza
pozostaje jeszcze na etapie dezyderatów i prac badawczorozwojowych. Brak większych powodzi obejmujących obszar
dorzeczy głównych rzek w ostatnich latach nie dawał zapewne
możliwości zastosowań praktycznych istniejących projektów
dla górnej Wisły i Odry.
Polecamy darmowe prace mgr - serwis z pracami mgr za darmo – głównie prace
magisterskie, ale też licencjackie i inżynierskie
5.2. Zarys nowej strategii- cele ochrony przeciwpowodziowej
W dotychczasowej praktyce traktowano jako główne cele
ochronę życia ludzi oraz minimalizację strat powodziowych.
Analiza działań podejmowanych dla realizacji wymienionych
celów (były to głownie działania techniczne) oraz skuteczności
tych działań prowadzi do wniosku, iż niezbędna jest zmiana
kilku ważnych założeń przyjmowanych milcząco i traktowanych
jako pewniki.
Po pierwsze, zakładano, że przedsięwzięcia hydrotechniczne
pozwalają osiągnąć jednocześnie obydwa wymienione cele, tj.
chronić życie i minimalizować szkody społeczno ekonomiczne.
Przeprowadzona wyżej analiza dowodzi, iż urządzenia
techniczne zawodzą, zaś wiara w ich skuteczność powoduje
eskalację zagrożenia życia (poprzez koncentrację osadnictwa w
dolinach zalewowych i złudzenie bezpieczeństwa).
Po drugie, jeżeli prowadzono analizę ekonomiczną (w krajach
zachodnich zazwyczaj tak, u nas na ogół nie), to zakładano, iż
na terenie chronionym szkód nie będzie. Taka anliza miałaby
sens, gdyby ochrona była niezawodna, co jest fikcją. Pomieważ
koszty ochrony przed powodzią należą, podobnie jak koszty
likwidowania szkód, do kategorii wydatków publicznych,
racjonalne wydaje się łączne ich traktowanie jako kosztów
powodzi. Awaria wałów po porostu zmusza do traktowania
kosztów ich budowy i eksploatacji na równi ze szkodami
powodziowymi.
Po trzecie wreszcie pomijano aspekty środowiskowe.
Przedsięwzięcia ochrony przeciwpowodziowej zawsze stanowią
istotną ingerencję w środowisku naturalnym. Wysoka ranga jaką
obecnie przypisuje się postulatom ekorozwoju skłania do
włączenia w koszty ochrony skutków środowiskowych
przedsięwzięć ochronnych. W zwiazku z tym proponuje się
następujące zdefiniowanie celów:
Główne cele ochrony przeciwpowodziowej to:
(1) minimalizacja zagrożenia dla życia ludzi,
(2) minimalizacja społeczno gospodarczych i ekologicznych
kosztów powodzi, przy czym chodzi tu o łączne koszty szkód
powodziowych oraz koszty inwestycyjne i eksploatacyjne
przedsięwzięć ochrony przeciwpowodziowej.
Kolejność, w jakiej wymieniono cele wyznacza ich hierarchię w
działaniach ochronnych.
Sformułowane wyżej cele główne mogą być osiągnięte poprzez
realizację szeregu celów cząstkowych, z których wymienimy
tylko najważniejsze, umożliwiające jednoczesną realizację
obydwu celów głównych:
 Powstrzymanie rozwoju infrastruktury wrażliwej na straty na
terenach zagrożonych. Wymaga to opracowania map i
określenia stref zagrożenia z podziałem np. na 3 lub 4
kategorie ryzyka (małe, średnie, wysokie, bardzo wysokie), a
następnie ustanowienia z mocy prawa ograniczeń odnośnie do
sposobów
użytkowania
terenów
zaliczonych
do
poszczególnych kategorii.
 Pobudzenie wśród społeczności lokalnych zamieszkujących
tereny zalewowe zachowań ograniczających zagrożenie życia
i mienia.
 Zmiana podejścia do planowania i projektowania obiektów
ochrony przeciwpowodziowej. Przy rozpatrywaniu planów
budowy obwałowań, zbiorników i innych przedsięwzięć
technicznych należy odejść od założenia, że budowla jest
niezawodna i zapewnia pełne bezpieczeństwo (do poziomu
wody przyjętej jako miarodajna dla wymiarowania budowli).
Konieczne jest rozważenie skutków awarii budowli w postaci
zagrożenia życia i mienia, skażenia środowiska, zakłócenia
transportu i funkcjonowania służb publicznych. Podejście
takie obowiązywać powinno zarówno w opracowaniach
planistycznych i projektowych jak i w planach operacyjnych
bezpośredniej ochrony przed powodzią.
 Stworzenie niezawodnego, nowoczesnego systemu zbierania,
przekazywania i przetwarzania informacji niezbędnej w
działaniach
operacyjnych
i
nieoperacyjnych
służb
przeciwpowodziowych, czyli Systemu Informacyjnego
Ochrony Przeciwpowodziowej (SIOP).


Utrzymywanie
systemu
działania
ochrony
przeciwpowodziowej w stanie pozwalającym na bezzwłoczne,
skuteczne funkcjonowanie w sytuacji zagrożenia i klęski
powodzi, oraz stałe podnoszenie jego sprawności. Proponuje
się wykorzystanie jako głównego narzędzia osiągania
powyższych celów gier decyzyjnych ze wspomaganiem
komputerowym.
Wyodrębnienie celów ogólnopaństwowych, regionalnych i
lokalnych. Systemy zdecentralizowane są na ogół
efektywniejsze. Jednakże sieć rzeczna ma strukturę hierarchiczną i osiągnięcie celów lokalnych lub regionalnych
może okazać się sprzeczne z celami innych podmiotów np.
budowa obwałowań lub zbiornika na jednym odcinku rzeki
wpływa na przebieg powodzi na odcinkach przyległych.
Dlatego też działania niższego szczebla powinny być
koordynowane przez decydentów wyższego szczebla.
WAŻNIEJSZE CZYNNOŚCI SŁUŻĄCE OSIĄGNIĘCIU CELÓW
OCHRONY PRZECIWPOWODZIOWEJ
Rozwój systemów ostrzegawczych
Ostrzeżenie o nadchodzącym wezbraniu a następnie prognoza
oczekiwanych, liczbowych wartości stanu wody, przepływu,
kulminacji fali wezbrania, czasu i miejsca jej występowania,
terminu zlodzenia lub ruszania lodów i wielu innych podobnych
danych - jest w Polsce zadaniem jednostek osłony
hydrologiczno-meteorologicznej Instytutu Meteorologii i
Gospodarki Wodnej.
Jednostki osłony mogą też proponować zalecany sposób
sterowania zbiornikiem i innymi obiektami w czasie powodzi.
Tworzą się w ten sposób połączone systemy prognostycznodecyzyjne. Tylko ścisłe współdziałanie synoptyków z
decydentami może zwiększyć efektywność decyzji.
Skuteczność bezpośredniej ochrony przed powodzią w
przypadku wystąpienia zagrożenia zależy od sprawności
każdego ogniwa łańcucha: ostrzeżenie (prognoza) - decyzja akcja. Działania tych ogniw odbywają się w warunkach
niepewności: prognozy obciążone są błędami, decyzje mogą być
błędne wskutek niepełnej informacji, błędnej oceny sytuacji lub
braku doświadczenia. Zachowanie uczestników akcji może
różnić się od pożądanego przez decydenta. Tak więc istnieje
wiele przyczyn niepewności. W wielu krajach, m.in. w USA,
prowadzone są liczne prace badawcze nad tym problemem
(Krzysztofowicz, 1993). Prowadzona jest ciągła modernizacja
systemów obserwacji, transmisji i przetwarzania danych,
komputeryzacja prac obliczeniowych i procesów podejmowania
decyzji. Prace te prowadzą do przyspieszenia przepływu
informacji i podejmowania decyzji, ograniczają margines
niepewności, nie mogą jednak całkowicie niepewności
wyeliminować. Podobne badania należy zainicjować w Polsce.
W Polsce, w ostatnich latach, z powodu ograniczeń
finansowych, likwidowane są posterunki sieci obserwacyjnej
IMGW, co prowadzi do zubożenia ilości i jakości informacji
niezbędnej do osłony hydrometeorologicznej a więc i do
zwiększenia marginesu niepewności przy opracowywaniu
prognoz i ostrzeżeń oraz przy podejmowaniu decyzji. Trzeba
odwrócić ten trend.
Ostrzeżenie o nadchodzącym wezbraniu, po otrzymaniu przez
zainteresowany organ władzy, powinno uruchamiać akcję
bezpośredniej ochrony na podstawie opracowanego wcześniej
planu operacyjnego (IMUZ, 1992). Plany te powinny być systematycznie aktualizowane a każdy mieszkaniec lub
przedsiębiorstwo na danym terenie powinny znać część planu
jego dotyczącą, tj. co ma zrobić w przypadku zagrożenia. Plan
powinien zawierać wykazy działań rutynowych dla służb
miejskich a dotyczących zabezpieczenia systemów kanalizacji i
wodociągów, zaopatrzenia w energię, gaz i ciepło, wywozu
śmieci, organizacji transportu itp. Działania te powinny być
wykonywane
automatycznie
po
osiągnięciu
stanu
ostrzegawczego i alarmowego.
Dla lepszego wdrożenia planu oraz sprawdzenia możliwych
wariantów akcji konieczne jest organizowanie okresowych
ćwiczeń - gier decyzyjnych z udziałem jednostki osłony,
decydentów i wykonawców decyzji. Ćwiczenia takie (pisano o
tym wyżej) przeprowadzono w 1989 r. na Żuławach
Kwidzyńskich. Pozwoliło to usprawnić system ochrony
przeciwpowodziowej
(Żelaziński,
1989).
Warunkiem
przeprowadzenia gry jest symulacja scenariusza powodzi.
Przykład takiej symulacji omówiono w (Kadłubowski A.,
Mierkiewicz M, Żelaziński J., 1995).
Potrzebne działania ustawodawcze
 Przygotowanie i uchwalenie uregulowań prawnych, m.in. w
nowelizowanym Prawie Wodnym i w ustawach dotyczących
planowania przestrzennego, zapewniających przestrzeganie
zasady NIE SZKODZIĆ, tzn. nie zwiększać podatności na
straty powodziowe przez ograniczenie zabudowy i
inwestowania na obszarach zagrożonych. Dotyczy to
szczególnie miast nadrzecznych.
 Pierwszym
krokiem w tym kierunku powinno być
wprowadzenie obowiązku opracowania map obszarów
zagrożonych powodzią, obwałowanych i nieobwałowanych, z
zaznaczeniem stref zróżnicowanego ryzyka, uwzględniając
rozwiązania przyjęte we Francji, Kanadzie i USA (Flooding,
1993). Obowiązek opracowania map powinien spoczywać na
regionalnych i lokalnych administracjach i służbach wodnych.
 Uregulowanie zasad zagospodarowania przestrzennego na
obszarach zagrożonych: systemu zakazów i nakazów,
wywłaszczeń, przeniesień i przesiedleń oraz narzędzi
ekonomiczno-fiskalnych,
wytycznych
polityki
ubezpieczeniowej.
 Nadanie uprawnień koordynujących i decyzyjnych komitetom
przeciwpowodziowym wyższego szczebla w stosunku do
szczebla niższego gdy występuje sprzeczność interesów oraz
wzrost zagrożenia, ustalenie podziału kompetencji i zasad
finansowania przedsięwzięć ochrony przeciwpowodziowej.
 Opracowanie obowiązujących z mocy prawa mechanizmów
podejmowania decyzji i wspomagania procesów decyzyjnych
w dziedzinie ochrony przeciwpowodziowej zgodnych z
zasadami ekorozwoju.
Planowanie zagospodarowania przestrzennego
 Na
podstawie map terenów zagrożonych (również
obwałowanych!) opracowanie wytycznych zagospodarowania
przestrzennego i zaleceń lokalizacyjnych. Przykładowy
schemat zastosowania takich wytycznych pokazano na rys. 1.
 Wskazanie
terenów
zastępczych
dla
inwestorów
zamierzających budować w obszarach zagrożonych oraz dla
użytkowników i właścicieli obiektów skłonnych przenieść się
z tych obszarów.
 Zapewnienie przepustowości koryt wielkiej wody w miastach
na przepływ wody miarodajnej.
Działania operacyjne
Nie wydaje się realną istotna zmiana obecnej zabudowy miast
nadrzecznych w Polsce na wzór dokonanej w mieście Rapid
City w USA (omówionej wyżej). Z drugiej strony istnieje realne
zagrożenie powodziowe z przyczyn omówionych na początku
artykułu. Niewłaściwym wydaje się więc podejście polegające
na tym, że skoro wzmocniliśmy wały, wybudowaliśmy zbiorniki
i inne obiekty inżynierskie, to już nic nam nie zagraża, a jeżeli
mimo to wydarzy się katastrofalna w skutkach powódź, to
przypisujemy ją okolicznościom nadzwyczajnym.
Otóż należy zmienić podejście i odpowiedzialnością obciążyć
własną niefrasobliwość i brak wyobraźni nie zaś czynniki
nadzwyczajne. To co skłonni jesteśmy uznać za nadzwyczajne
jest zjawiskiem najzupełniej naturalnym, mogącym zdarzyć się
zawsze i na każdej rzece.
Skoro zagrożenie istnieje, trzeba się do niego przygotować.
Polegać to ma na takich ważniejszych czynnościach, jak:
 Opracowanie i okresowa aktualizacja planów operacyjnych
bezpośredniej ochrony przed powodzią z uwzględnieniem
możliwych sytuacji awaryjnych.
 Koordynacja planów operacyjnych i działania na styku
interesów oraz szczebla niższego i wyższego.
 Organizacja ćwiczeń - gier decyzyjnych dla powiększenia
sprawności i koordynacji działań wszystkich służb komitetów
przeciwpowodziowych.
Szkolenie służb terenowych, mieszkańców i użytkowników
obiektów na terenach zagrożonych w celu przygotowania do
bezpośredniej ochrony, ich uświadamianie co do racjonalnych
zasad zagospodarowania, dyskutowanie przędsięwzięć
służących temu celowi i starania o uzyskanie konsensusu.
 Ciągła modernizacja służby hydrometeorologicznej dla
podniesienia niezawodności systemu i poprawności
informacji, w tym prognoz hydrometeorom
ogicznych.
 Wdrożenie nowoczesnych systemów zbierania, przetwarzania
i rozpowszechniania informacji z wykorzystaniem
komputerów do wszelkich prac rutynowych, zestawień,
obliczeń, symulacji itp.w komitetach przeciwpowodziowych
wszystkich szczebli.

5.3
ISTOTA ZAWODNOŚCI
OCHRONY
TECHNICZNYCH
ŚRODKÓW
Wielka powódź wystąpiła w lecie 1993 na rzece Mississippi i jej
dopływach: Missouri, Ohio, Illinois i innych. Powódź ogarnęła
obszar 12 stanów, zginęło 47 osób, zniszczeniu lub uszkodzeniu
uległo 40 000 budynków, straty bezpośrednie oszacowano
wstępnie na 11 mld dolarów. Żegluga na Mississippi i głównych
dopływach była przerwana przez ponad 2 miesiące, pod wodą
znalazły się znaczne obszary miast nadrzecznych w tym stolicy
stanu Iowa - m. Des Moines, miasto St. Louis i wiele innych.
Obwałowywanie Mississippi rozpoczęto w połowie XIX wieku.
Po każdej większej powodzi wały są umacniane i podnoszone.
Nie przynosi to jednak pożądanych efektów. Odwrotnie,
wskutek odcięcia retencji dolinowej przez obwałowania
wzrastają maksymalne przepływy, zaś ponadto, wskutek
zwężenia przekroju poprzecznego, zmniejsza się przepustowość
koryta, co powoduje dalszy wzrost maksymalnych poziomów
wody.
W grudniu 1993 podczas wielkiej powodzi na Renie, zalane
zostały Bonn, Kolonia i inne miasta w dolinie rzeki.
W styczniu 1995 na Renie ponownie wystąpiła powódź o
jeszcze większych rozmiarach. Objęła swym zasięgiem również
Mozę i Sekwanę tak, że pod wodą znalazły się znaczne obszary
Niemiec, północnej Francji, Belgii i Holandii. W relacjach z
powodzi w styczniu 1995 w Europie szczególnie uderzający był
widok zalanych starych miast - bezcennych zabytków Kolonii,
Bonn, Koblencji i innych.
Każdego roku na świecie występuje od kilku do kilkunastu
większych powodzi. Za każdym razem powiększa się lista
przypadków zawodności urządzeń ochronnych: awarii
obwałowań i zapór, niedostatecznej redukcji maksymalnych
przepływów przez zbiorniki lub zgoła sztuczne zwiększanie tych
przepływów, pracy polderów nie spełniającej oczekiwań itp.
Przyczyn zawodności jest wiele: błędne oszacowanie
maksymalnych przepływów miarodajnych, błędy projektowe,
niewłaściwe wykonawstwo, konserwacja i eksploatacja budowli,
błędne prognozy meteorologiczne i hydrologiczne, wreszcie
błędne decyzje podejmowane podczas powodzi przy sterowaniu
zbiornikami i w trakcie innych działań. Pogląd, iż poprzez
eliminację wymienionych i innych możliwych błędów można
zapewnić niezawodność ochrony wydaje się technokratyczną
utopią. Wspólnym źródłem zawodności
jest naszym zdaniem to, że wszelkie obliczenia, projekty, czy
decyzje wywodzą się z przyjętych arbitralnie, niekoniecznie
adekwatnych rzeczywistości, założeń, hipotez czy modeli
zjawisk. Zazwyczaj niemożliwe jest udowodnienie iż założenia
te są dopuszczalne i poprzestajemy na wykazaniu, że są
niesprzeczne z naszą ograniczoną wiedzą oraz krótkimi i
obarczonymi błędami seriami obserwacyjnymi. Problem w tym,
że zazwyczaj istnieją liczne różniące się wzajemnie założenia,
hipotezy i modele niesprzeczne z posiadaną wiedzą, które
zastosowane w predykcji prowadzą do oszacowań całkowicie
odmiennych. Tak więc wybór modelu jest zawsze arbitralny
(często narzucony przepisem, lub tradycją), co znakomicie
zwiększa niepewność wnioskowania.
Przy oszacowaniu przepływu wody stuletniej (pamiętając o
arbitralności założenia, że jest to właściwy przepływ miarodajny
dla rozważanej klasy inwestycji!) przyjmujemy hipotezę co do
typu rozkładu prawdopodobieństwa. W Polsce jest to rozkład
Pearsona III typu, lecz w innych krajach używane są liczne inne
rozkłady, niekiedy bardzo różniące się w strefie ekstrapolacji,
wszystkie niesprzeczne z wynikami obserwacji. Parametry
wybranego rozkładu szacowane są na podstawie krótkiej serii
obserwacyjnej. Liczni badacze np. w Polsce Kaczmarek, 1960,
udowodnili jak wielkimi błędami obarczone są takie oceny.
Klemeš, 1987, przekonywująco krytykuje t.zw. "analizę
częstotliwości powodzi" jako paranaukę i pokazuje
bezzasadność preferowania takich czy innych typów rozkładu i
metod estymacji, Można nie w pełni akceptować poglądy
Klemeša, lecz nie można kwestionować ogromnej niepewności
wyników analizy statystycznej.
Przy sterowaniu odpływem ze zbiornika zakładamy
hipotetyczny, lub przyjmujemy prognozowany kształt i rozmiary
fali dopływającej do zbiornika. Liczne przykłady świadczą jak
bardzo w praktyce fale rzeczywiste różnią się od przyjmowanych założeń i prognoz. Przyczyną są najczęściej błędy
ilościowych prognoz opadów, bez których niemożliwe są dobre
prognozy hydrologiczne. Prognozowane sumy opadowe różnią
się często od obserwowanych o kilka rzędów wielkośći i nic nie
wskazuje, by w dającej się przewidzieć przyszłości nastąpiła
istotna poprawa (mówimy o potrzebnych hydrologii ilościowych
prognozach średnich dla zlewni sum opadowych z
wyprzedzeniem rzędu 48-72 godzin i ich rozkładu w czasie).
Przykłady podobne można mnożyć, jednak wszystkie one
potwierdzaja tezę, że wspomniane hipotezy i modele są i długo
jeszcze
pozostaną
nader
niedoskonałym
narzędziem
wspomagania decyzji projektowych, inwestycyjnych i
operacyjnych, a zatem długo jeszcze liczyć się musimy z
zawodnością urządzeń ochrony przeciwpowodziowej.
Pomimo
licznych
przykładów
zawodności
ochrony
przeciwpowqodziowej, wśród fachowców w tej dziedzinie
przeważa mistyczna wiara w to, że "jeśli teraz podniesiemy
(wzmocnimy) wał, wybudujemy większy zbiornik (polder) itp.,
to możemy czuć się
zabezpieczeni przed powodzią". Wiara ta po większej powodzi
bywa zachwiana, lecz po pewnym czasie umacnia się. Wydaje
się konieczna, w świetle realiów, zmiana podejścia do problemu
na bardziej racjonalne.
Powstaje więc pytanie: czy w przypadku wystąpienia wody
stuletniej, lub nawet nieco mniejszej na Wiśle lub Odrze nie
będziemy musieli oglądać podobnych jak w dolinie Renu w
styczniu 1995 r. widoków Krakowa, Warszawy, Torunia, Opola,
Wrocławia i innych polskich miast nadrzecznych? Wszak nasze
koncepcje i wybudowane obiekty ochrony przeciwpowodziowej
wywodzą się z tych samych zasad, co w Niemczech, Francji,
czy USA, zaś stan techniczny tych obiektów jest raczej gorszy.
Odpowiedź na postawione pytanie musi być pesymistyczna.
Wiele przyczyn wskazuje, że nasze miasta nie będą wyglądały
lepiej. Warto w związku z tym przypomnieć jak wyglądało
śródmieście Krakowa podczas powodzi w lipcu 1970. Most
Dębnicki był poważnie zagrożony, poziom wody był zaledwie
ok. 50 cm niższy od rzędnych koron wałów, zaś na przyległych
terenach wystapiły poważne straty. Oznacza to, że zdolność
przepustowa koryta Wisły w tym rejonie była niedostateczna. O
ile nam wiadomo, od tego czasu zdolność przepustowa koryta
Wisły w Krakowie nie poprawiła się. Bardzo istotnym
elementem naszych rozważań jest fakt, że najwyższe stany
wody zaobserwowane od roku 1921 na wodowskazie Kraków Bielany (1970 i 1972) pojawiły się, gdy istniały zbiorniki
Goczałkowice i Kaskada Soły, oraz że w tych latach zbiorniki
spełniły swoje zadanie obniżając istotnie kulminacje
dopływających do zbiorników fal powodziowych (Monografie
powodzi 1970 i 1972). Czy przepływ podobny jak w lipcu 1970,
lub większy, może się w Krakowie powtórzyć? Nie ma
powodów, żeby zdarzenie takie wykluczyć.
Klemeš (1993) zauważa, iż katastrofalne powodzie nie są na
ogół spowodowane niezwykłą intensywnością opadów, lecz
raczej niekorzystną sekwencją zdarzeń, które występując
pojedynczo nie przyniosłyby katastrofalnych skutków. Jest to
istotne spostrzeżenie i można przytoczyć szereg przykładów w
Polsce i na świecie, gdy katastrofę spowodował niekorzystny
scenariusz wydarzeń. Powódź zatorowa na Wiśle na zbiorniku
Włocławek w styczniu 1982 roku jest znakomitą ilustracją
powyższej tezy. Zatory śryżowe powstają w wyniku
gwałtownego
obniżenia
temperatury
powietrza
przy
niezamarzniętej rzece i na ogół ma to miejsce podczas jesiennozimowych niżówek. Na przełomie grudnia i stycznia 1981/82
wystąpiła odwilż, zjawiska lodowe powyżej zbiornika zanikały,
a Wisłą przemieszczało się niewielkie wezbranie połączone z
pochodem lodów. Wówczas nastąpił gwałtowny (lecz
wielokrotnie poprzednio spotykany!) spadek temperatury, a
wywołany nim zator śryżowo - lodowy zablokował koryto
Wisły przy podwyższonych przepływach. Koincydencja dwóch
zjawisk (wezbrania i spadku temperatury) o dosyć często
spotykanej intensywności wywołała znane katastrofalne skutki
(Majewski i in. 1985).
Powracając do górnej Wisły i Krakowa można np. uznać za
prawdopodobne zdarzenie polegające na wystąpieniu opadów
podobnych jak w 1970 roku i po krótkiej, kilkunastogodzinnej
przerwie, opadów podobnych jak w czerwcu 1958 roku. To
ostatnie wezbranie w wielu dopływach Wisły np. Sole i Rabie
spowodowało najwyższą obserwowaną w tym stuleciu
kulminację fali powodziowej. Wyniki badań symulacyjnych
takiej hipotetycznej, lecz możliwej sytuacji są niezwykle
pesymistyczne. Wskutek pierwszej fali opadów następuje
całkowite wypełnienie retencji terenowej i retencji sztucznych
zbiorników (łącznie z projektowanym zbiornikiem Świnna
Poręba). Druga fala opadów powoduje katastrofalne wezbranie,
znacznie przekraczające znane fale historyczne, którego nie
można zredukować ze względu na przepełnione zbiorniki.
Skoro nie można wykluczyć wystąpienia wielkiego wezbrania,
to trzeba zastanowić się jak doliny wielkiej wody w naszych
miastach nadrzecznych są przygotowane na przepuszczenie fali
powodziowej. Doświadczenia powodzi z ostatnich 35 lat na
Wiśle, Odrze, Warcie, Bugu i Narwi wskazują, że sytuacja jest
niedobra. Wzmaga się nacisk na zabudowę dolin nie tylko
zawala, lecz nawet międzywala. Powstają też w międzywalu
niekontrolowane wysypiska gruzu i śmieci, rozwijają się drzewa
i krzewy. Można przytoczyć przykłady z Warszawy i innych
miast.
Tak więc nie można wykluczyć nadejścia katastrofalnego
wezbrania w warunkach ograniczonej przepustowości koryta
wielkiej wody w rejonie wielkich miast, gdy zawiodą zbiorniki i
inne urządzenia ochronne. Nasuwa się podstawowe pytanie: jak
należy przygotować się do wystąpienia takich wydarzeń w
przyszłości?
5.4 Ocena pracy
(1) Wszelkie budowle i urządzenia techniczne ochrony
przeciwpowodziowej mogą okazać się zawodne w sytuacjach
ekstremalnych. Potwierdzają to liczne przypadki awarii w
kraju i zagranicą.
(2) Sytuacje awaryjne mogą być również wynikiem błędnych
decyzji i spóźnionych działań, przyczyną których może być
błędna informacja, niedoskonałe przepisy czy wadliwa
organizacja, wreszcie zachowania podyktowane lokalnym
lub grupowym interesem.
(3) Dla ograniczenia potencjalnych szkód niezbędne jest:
 opracowanie
map obszarów zagrożonych, również
obwałowanych, z zaznaczeniem zróżnicowanych stref
ryzyka oraz przepisów regulujących zagospodarowanie i
zabudowę tych stref,
 wyznaczenie obszarów szczególnie ważnych i cennych np.
ze względu na zabytkową zabudowę, które powinny być
chronione przy pomocy konwencjonalnych środków
technicznych jak wały, poldery, kanały ulgi itp.,
 dla
każdego obszaru zagrożonego powinien być
opracowany i okresowo aktualizowany plan operacyjny
działań, zawierający m. in. scenariusze sytuacji awaryjnych
i wytyczne odpowiednich działań, te ostatnie najlepiej jest
wypracować podczas gier decyzyjnych,
 rozwój systemów zbierania, przesyłania i przetwarzania
informacji, systemów prognostyczno - decyzyjnych,
planów szkolenia, bezpośredniej ochrony i ewakuacji.
(4) Wszystkie czynności powinny być koordynowane w skali
dorzecza tak, by komitety powodziowe wyższego szczebla
miały uprawnienia do rozstrzygania konfliktów między
jednostkami niższego szczebla i podejmowania decyzji dotyczących np. pracy zbiorników, zatapiania polderów, ochrony lub
ewakuacji ważniejszych obszarów, kierowania sił i środków
strategicznych na najbardziej zagrożone obiekty itp. Postulat ten
powinien być wyrażony w formie odpowiedniego zapisu w
Prawie Wodnym i przepisach wykonawczych
Pkt3
Powódź na skutek zalania terenu powoduje szkody społecznoekonomiczne i środowiskowe (zniszczenie domów, dróg, upraw,
środowiska przyrodniczego, zabytków kultury materialnej i
duchowej, demoralizację, dezorganizację, funkcjonowania
gospodarki, infrastruktury, życia społecznego oraz skażenie
terenu i wód substancjami szkodliwymi i in.), a często również
śmierci ludzi.
O tym czy wystąpią szkody, jakie będą ich rozmiary oraz o
liczbie ofiar spowodowanych przekroczeniem stanu brzegowego
decyduje wiele czynników:
- wysokość wezbrania
- sposób zagospodarowania zalanego terenu
- skuteczność systemu ochrony przeciwpowodziowej, a w
szczególności niezawodność (brak awarii) obwałowań oraz
innych elementów tego systemu
- głębokość i zasięg zalewu oraz prędkość przepływu wody w
zalewie (wynikające z wysokości wezbrania i ukształtowania
terenu zalewowego)
Polecamy darmowe prace mgr - serwis z pracami mgr za darmo – głównie prace
magisterskie, ale też licencjackie i inżynierskie
Download